EUROPE - Prisoners In Paradise [1991]  Wydawca: Sony Music / Spitfire 1. All Or Nothing 2. Halfway To Heaven 3. I'll Cry For You 4. Little Bow Of Lovin' 5. Talk To Me 6. Seventh Sign 7. Prisoners In Paradise 8. Bad Blood 9. Homeland 10. Got Your Mind In The Gutter 11. 'Til My Heart Beats Down Your Door 12. Girl From Lebanon 13. Government Man [Spitfire edition] 14. Along Time Comin' [Spitfire edition] Sk³ad: Joey Tempest - ¶piew; Kee Marcello - gitary; John Levén - gitara basowa; Mic Michaeli - instrumenty klawiszowe; Ian Haugland - perkusja Produkcja: Beau Hill
Maj±c ju¿ ugruntowan± pozycjê na rynku muzycznym zespó³ Europe zaskoczy³ nas po raz kolejny. Po do¶æ ³agodnym albumie Out Of This World Szwedzi uraczyli nas du¿o ostrzejszym materia³em. Produkcjê Prisoners In Paradise "Europejczycy" oddali w rêce i ucho znanego producenta Beau Hilla, przez co ca³o¶æ zabrzmia³a jakby bardziej amerykañsko. W przeciwieñstwie do poprzedniego kr±¿ka instrumenty klawiszowe odgrywaj± ju¿ du¿o mniejsz± rolê, a na plan pierwszy wysuniête zosta³y partie gitar. All Or Nothing to doskona³y "otwieracz". Witaj± nas ostre gitary, które przede wszystkim brzmi± bardzo ¶wie¿o i ¿ywo. Nic w tym dziwnego, gdy¿ wiêkszo¶æ materia³u powstawa³a podczas licznych tras koncertowych, które w owym czasie zespó³ odbywa³. Po nim zaczyna siê jedna z najlepszych kompozycji na p³ycie - Halfway To Heaven. Kawa³ek ten posiada wszelkie cechy przeboju. Jest chwytliwy riff, dynamiczna zwrotka, doskona³y refren, a ca³o¶æ zosta³a zagrana z feelingiem i brzmi bardzo naturalnie. Warto zauwa¿yæ, ze na poprzednich albumach wokalista wysuwa³ siê na pierwszy plan, tutaj wiêcej jest grania zespo³owego. Bardzo ciep³ym utworem jest I'll Cry For You. Zespo³owi uda³o siê tu uchwyciæ specyficzny nastrój, gdy¿ czujemy siê tak, jakby muzycy grali tu¿ obok. Muszê przyznaæ jednak, ¿e bardziej podoba mi siê akustyczna wersja tego kawa³ka, któr± zamieszczono na jednej ze sk³adanek typu "the best of". Little Bit Of Lovin' powinno spodobaæ siê nie tylko fanom hard rocka, ale tak¿e blues rocka i bluesa. Udany numer, aczkolwiek jeszcze wiêksza bomb± jest moim zdaniem Talk To Me. Opiera siê on na gitarowym riffie o do¶æ prostej strukturze, ale brzmi potê¿nie. Tempest daje tu z siebie wszystko, a Marcello doprawia to jeszcze tymi króciutkimi gitarowymi solóweczkami. Miód, malina. Seventh Sign to w du¿ej mierze nawi±zanie brzmieniowe do lat '70 i klasyki hard rocka. Na si³ê mo¿na siê tu doszukaæ nawet podobieñstw do AC/DC, ale bardziej gitarowo, bo wokalnie jest to taki Europe, jaki najbardziej lubimy. G³ówn± si³± tego utworu s± moim zdaniem potê¿nie i pe³nie brzmi±ce akordy. Przy okazji warto zauwa¿yæ, ¿e na tym kr±¿ku w przeciwieñstwie do jego poprzednika zatroszczono siê o wiêksz± ró¿norodno¶æ stylistyczn± poszczególnych kompozycji. Album mo¿e spodobaæ siê równie¿ fanom heavy, a nawet thrash metalu. Tytu³owe Prisoners In Paradise mo¿e w zasadzie uchodziæ za dzie³o sztuki, gdy¿ tak sk³adne kawa³ki to rzadko¶æ. Wersja z longplaya zaczyna siê od g³osów ludzi wypowiadaj±cych siê na temat swoich marzeñ i gitarowego intro (nie by³o tego wszystkiego w wersji z singla). No i wreszcie mamy na otwarcie bardzo zgrabny gitarowy riff, który móg³by ju¿ byæ klas± sam± w sobie, ale to jeszcze nie wszystko. Riff ten p³ynnie przechodzi w podk³ady fortepianowe, potem wchodzi równie¿ wokalista. W ¶rodku czeka nas jeszcze powtórzenie tego pomys³u, doskona³y refren i równie piêkna solówka (przypomina mi de facto jedn± z zagrywek Marty'ego Friedmana z p³yty Scenes wydanej rok pó¼niej... kto wie, mo¿e Marty inspirowa³ siê w³a¶nie tym utworem). Kolejny bardzo oryginalny kawa³ek to Bad n Blood. Melodycznie i brzmieniowo kojarzy mi siê troszkê z p³yt± Dr. Feelgood grupy Motley Crue, ale jest to skojarzenie bardzo powierzchowne. Kilkana¶cie sekund przed solówk± mo¿emy tu podziwiaæ interesuj±c± zagryweczkê na basie. Homeland jest z kolei kompozycj± bardziej nastrojow±. Znów mo¿na siê tu doszukaæ zapo¿yczeñ z bluesa, wzmocnionych dodatkowo charakterystycznymi brzmieniami organów Hammonda. Got Your Mind In The Gutter to ponowny nawrót do brzmieñ z lat '70. Nasuwaj± siê tu równie¿ pewne skojarzenia z glamem, czy nawet klasycznym rock'n'rollem. Chocia¿ jest tu ca³kiem niez³a solówka, numer ten podoba mi siê "¶rednio na je¿a" i zawsze czekam na 'Til My Heart Beats Down Your Door. Tutaj po raz kolejny Tempest pokazuje, co potrafi zrobiæ ze swoim g³osem. Ju¿ w ko³ysz±cej siê zwrotce s³ychaæ, ¿e ¶piewa od serca, a do tego dochodzi jeszcze ten cudowny refren. Album zamyka mój faworyt z tej p³yty - Girl From Lebanon. Delikatne intro z pogrywaj±c± czule gitar± po chwili zamienia siê w rasowy gitarowy riff. Utwór w zwrotce bardzo ciekawie zaaran¿owany od strony rytmicznej, przy czym nie traci nic ze swej melodyjno¶ci. Refren ju¿ bardziej tradycyjny, ale posiadaj±cy wszelkie cechy przeboju. Do tego dochodzi jeszcze mój ulubiony smaczek, mianowicie trochê wymiatania w solówce (motyw podobny do tego z piosenki Seventeen grupy Winger). Moim zdaniem jest to najlepsza p³yta zespo³u, a to ze wzglêdu na ¶wie¿o¶æ zawartego na niej materia³u. Sam kr±¿ek nieprêdko siê znudzi, a kiedy siê to ju¿ stanie, to i tak po pewnym czasie bardzo chêtnie siê do niego powraca. Jak do tej pory by³ to ostatni studyjny album Europe i mam nadziejê, ¿e kolejny w niczym mu nie bêdzie ustêpowaæ.
Guitarrizer [
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, w³±cz obs³ugê JavaScript w przegl±darce, by go zobaczyæ
]
|