GIANT - III [2001]  Wydawca: Frontiers Records 1. Combustion 2. You Will Be Mine 3. Over You 4. Don't Leave Me In Love 5. Love Can't Help You Now 6. The Sky Is The Limit 7. It's Not The End of the World 8. Oh Yeah 9. Can't Let Go 10. Bad Case Of Loving You (Doctor, Doctor) Sk³ad: Dann Huff - ¶piew, gitary, instrumenty klawiszowe; David Lyndon Huff - perkusja, chórki; Mike Brignardello - gitara basowa, chórki Produkcja: Dann Huff, David Lyndon Huff, Mike Brignardello i Terry Thomas
W listopadzie 2001 roku ukazuje siê d³ugo oczekiwany przez fanów trzeci longplay Gianta, zatytu³owany po prostu III. Zwa¿ywszy na datê wydania albumu od razu zadziwia doskona³a produkcja i brzmienie oraz bardzo dobre kompozycje, które kojarz± sie nieodparcie z poprzednimi wydawnictwami formacji. Dzieje siê tak, poniewa¿ w rzeczywisto¶ci s± to utwory pochodz±ce z wcze¶niejszych sesji, ale ponownie zremasterowane i wyprodukowane (niektóre z nich by³y niedokoñczone i trzeba by³o doprowadziæ je do porz±dku). Zapoznawszy siê z zawarto¶ci± wydawnictwa mogê ¶mia³o stwierdziæ, ¿e w owym czasie by³a to p³yta roku i zarazem najlepszy comeback zespo³u hard rockowego, a i ponad dekadê temu materia³ wybroni³by siê sam... Pierwszy utwór z p³yty, Combustion, przypomina wstêp do I'm A Believer z debiutanckiego kr±¿ka, czyli jest tu dawka solidnego gitarowego "wymiatania". Zaraz po nim nastêpuje przebojowy kawa³ek You Will Be Mine i nic dziwnego, ¿e zamieszczono go na pocz±tku kr±¿ka - to jeden z najlepszych tutaj numerów. Wypracowany styl grupy s³ychaæ te¿ w piosence Over You - gdyby by³y teraz lata '80 zapewne by³by to potencjalny hicior. W zasadzie jest to kwintesencja stylu, który grupa wypracowala sobie dziesiêæ lat wcze¶niej. Don't Leave Me In Love jest kolejn± dojrza³± kompozycj± idelanie nadajac± siê do radia, tym razem osadzon± w konwencji ballady. Trzeba dodaæ, ¿e wymienione przed chwil± 3 piosenki zosta³y wyprodukowane jeszcze przez Terry'ego Thomasa. W Love Can't Help You Now doszukaæ siê mo¿na wp³ywów klasycznego rocka ze spor± domieszk± hair metalu w refrenie, ale nic w tym dziwnego, przecie¿ ta muzyczna spó³ka w³a¶nie w takich klimatach siê obraca³a. Z kolei The Sky Is The Limit brzmi jakby pochodzi³o z p³yty Time To Burn, co idzie zespo³owi na plus, gdy¿ tê p³ytê po prostu uwielbiam. Poza charakterystycznymi zagrywkami i aran¿acjami równie specyficzna jest gitarowa solówka, mo¿na by rzec - esencja stylu Danna Huffa. Nie zabrak³o te¿ typowych dla Gianta ballad, czego najlepszymi przyk³adami mog± byæ utwory It's Not The End Of The World i Can't Let Go z ciekaw± bluesow± solówk±. Pierwsz± z nich zaaran¿owano trochê jakby w stylu muzyki pop, co niekoniecznie musi byæ wad±. Oh Yeah to doskona³y rocker, który móg³by byæ odgrywany na stadionach. Kiedy go s³ucham, nie mogê oprzeæ siê wra¿eniu, ¿e ju¿ gdzie¶ co¶ podobnego s³ysza³em, choæ nie potrafiê niczego konkretnego wskazaæ. Z jednej strony przypomina to nieco Def Leppard, z drugiej ociera siê o klasycznego rocka, mo¿e nawet o Janis Joplin, ale najwa¿niejsze jest to, ¿e zosta³o odegrane i od¶piewane z niebywa³ym feelingiem. Album zamyka kawa³ek Bad Case Of Loving You (Doctor, Doctor). Jest to cover utworu Roberta Palmera, rasowy rocker nawi±zuj±cy do najlepszych dla hard rocka lat i zarazem jedna z najlepszych kompozycji na p³ycie. O ile nie za bardzo pasowa³aby do poprzednich kr±¿ków Gianta, o tyle zamieszczenie jej tutaj to strza³ w dziesi±tkê. Bez dwóch zdañ jest to jedno z najlepszych wydawnictw hard rockowych wypuszcznych w latach wci±¿ niezbyt sprzyjaj±cych melodyjnym odmianom rocka. Dobrze, ¿e takie grupy wracaj± i pokazuj± m³odszym kolegom, jak nale¿y graæ z jajami i na wysokim poziomie. Bardzo udany powrót, polecam absolutnie wszystkim.
Guitarrizer [
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, w³±cz obs³ugê JavaScript w przegl±darce, by go zobaczyæ
]
|