|
Wpisał: vandervelde
|
|
02.03.2010. |
|
Kolejny rok w którym melodyjny rock okrzepł w swojej małej, ale już coraz prężniej działającej niszy. Nadal cierpi on na brak młodej krwi, ale to się przecież w przyszłości samo rozwiąże, bo tuzy wcale nie młodnieją. Kilka powrotów, reanimacji trupów, parę projektów, trochę odgrzanych dem, a nawet polskie rodzynki, które próbują coś zdziałać. Powiedziałbym, że 2009 był całkiem dobrym rokiem, równie dobrym co poprzedni.
|