Menu witryny
Start
Nowiny
Recenzje
Polskie p³yty
Artyku³y
Podsumowania
Wywiady
F O R U M
Kontakt
Wideoklipy
Nasza playlista
Szukaj

 

Ostatnio komentowane
Pi±ty album Wild Frontier (1 -krotnie komentowane) 14.05.2012.
H.E.A.T - 'Heat' (5 -krotnie komentowane) 12.05.2012.
Premiera nowego utworu zespo³u Vincent (17 -krotnie komentowane) 12.05.2012.
¦wi±tynia d¼wiêku, czyli The Cult p³yta po p³ycie (15 -krotnie komentowane) 05.05.2012.
AOR - 'The Colors Of L.A.' (3 -krotnie komentowane) 28.04.2012.

 

   
 
Histeryczna piromania, czyli Def Leppard p³yta po p³ycie Drukuj Email
Wpisa³: vandervelde   
05.03.2010.
Ciê¿ko znale¼æ drug± grupê tak bardzo zas³u¿on± dla melodyjnego rocka. To dziêki nim utrwali³y siê w rockowych refrenach chóry, dziêki nim p³yty rockowe zaczê³y byæ produkowane z wyrafinowan± staranno¶ci± i co siê z tym wi±za³o zaczyna³y w nich obowi±zywaæ ogromne bud¿ety. Mnóstwo zespo³ów siê nimi inspirowa³o, ale podobnie brzmi±cych w latach 80-tych nie by³o, co bior±c pod uwagê tak masowo kopiuj±cych siê muzyków hardrockowych pokazuje jak mocn± muzycznie by³a za³oga z Sheffield.
 
Image 
 
 
JAZDA OBOWI¡ZKOWA!:
 
ImagePyromania (1983)
To o czym najpierw powinno siê my¶leæ s³uchaj±c tej p³yty to rok jej produkcji. Gdy przyrównamy jak inni wtedy brzmieli to tylko Boston mo¿e mieæ jakikolwiek, je¶li w ogóle start. Mutt Lange zrobi³ prze³om w podej¶ciu do muzyki rockowej. Dot±d uwa¿ano, ¿e producent ma uchwyciæ ¿ar i energiê p³yn±c± z rockowego bandu, a ingerowanie w brzmienie zespo³u wydawa³o siê absurdem i naruszeniem sacrum. Lange pokaza³ jak mo¿na pomóc zespo³owi, uwydatniæ atuty, podszlifowaæ brzmienie instrumentów, zgraæ wokale, na³o¿yæ na siebie chóry, czyli to wszystko co jest dzi¶ najwa¿niejszym zadaniem producenta i miksuj±cego nagranie. Po Pyromanii nic nie by³o takie same, a p³yta wnios³a podwaliny w ca³y nurt hairmetalu. Poza tym wszystkim nie zabrak³o najwa¿niejszego, czyli ¶wietnych piosenek. Pyromania powsta³a w 83 roku, ale mimo 27 lat na karku nie zestarza³a siê wcale.
Najwa¿niejsze utwory: Photograph, Rock Of Ages, Die Hard The Hunter, Action! Not Words, Foolin'

ImageHysteria (1987)
Powtórka z Pyromanii, tylko jeszcze z 3x bardziej przeprodukowana. W pewnym sensie eksperyment, bo nie znajdziecie drugiej p³yty, gdzie wokal ma ok. 200 ¶cie¿ek (podobno by³o ich wiêcej). Najbardziej nienaturalna rockowa p³yta w historii - takie by³y komentarze recenzentów i trudno nie przyznaæ im choæ w czê¶ci racji. Lange mimo, ¿e zdaniem wiêkszo¶ci przesadzi³ poleruj±c ka¿d± nutê, ka¿d± solówkê, wydatniaj±c wszystkie refreny to i tak zdo³a³ nagraæ kapitaln± p³ytê. Niektóre utwory s± a¿ przesadnie przeprodukowane i okropnie kliszowate (na przyk³ad Pour Some, które du¿o pewnie zawdziêcza Queen i We Will Rock You). Z drugiej strony, czy jakby wszystkie p³yty mia³y tak dopieszczone brzmienie, czy by³oby tak ¼le?
Najwa¿niejsze utwory: Pour Some Sugar On Me, Animal, Love Bites, Hysteria, Rocket

ImageAdrenalize (1992)
Chyba najlepszy balans miêdzy polerowaniem produkcyjnym, a rockowym pazurem. Perfekcyjnie wyprodukowana p³yta, która powinna byæ wyznacznikiem dla ka¿dego, kto my¶li o tworzeniu albumów muzycznych. Chór na chórze i plastikowa, sterylna perkusja. Razem z poprzednimi dwoma tryptyk, który powinien byæ w kolekcji ka¿dego szanuj±cego siê fana melodyjnego rocka. W porównaniu do poprzedniczek jeszcze bardziej wyeksponowane, komercyjne brzmienie. Osobi¶cie jednak uwa¿am, ¿e z ca³ego tryptyku to tu znalaz³y siê najs³absze utwory.
Najwa¿niejsze utwory: Have You Ever Needed Someone So Bad, Let's Get Rocked, White Lightning, Tonight,

ImageEuphoria (1999)
Tu my¶lê bêdzie najwiêksza kontrowersja, bo krótko rzecz bior±c uwa¿am to co¶ za majstersztyk. Singiel Promises pocz±tkowo p³ywa³ niemal we wszystkich stacjach, ale s³abiutki teledysk i katastrofalny imid¿ a'la wczesne Duran Duran odrzuci³y z pewno¶cia wielu potencjalnych nabywców i p³yta nie okaza³a siê takim sukcesem jakim powinna. Nie wiem, czy w latach 90-tych mieli¶my drug± tak dobrze brzmi±c± p³ytê, a ju¿ na pewno takiej nie by³o w g³ównym nurcie. Pete Cullen wiele nauczy³ siê od Mutta Lange'a i to na Euphorii s³ychaæ.
Najwa¿niejsze utwory: Promises, Paper Sun, All Night, Goodbye, Back In Your Face,


 
TRZEBA ZNAÆ, WARTO MIEÆ:
 
ImageHigh'N Dry (1981)
81 rok to czas, gdy scena muzyczna w Anglii dopiero zaczyna³a wzrastaæ, bo w tym czasie tylko Judas Priest by³ w stanie wy¿yæ z koncertowania. S³ychaæ ju¿ zal±¿ki komercyjnego grania i pó¼niejszego stylu grupy, ale nie jest to jeszcze podparte przebojowymi utworami i komercyjnym brzmieniem, co ma zapewne zwi±zek z ma³o zaawansowan± jeszcze technik±. Próby z chórami i refrenami, podwójne riffy gitarowe to ju¿ to co znajdziemy w ca³ym, pó¼niejszym katalogu grupy. High'n Dry to taka mniej przebojowa Pyromania, czas, gdy Mutt Lange i sami muzycy jeszcze staraj± siê okre¶liæ co chc± graæ i jak.
Najwa¿niejsze utwory: Bringin' On The Heartbreak, You Got Me Runnin', High'N Dry, Let It Go

ImageRetroactive (1993)
Poza faktem, ¿e ten zbiór b-sidów i wcze¶niej niewydanych utworów ma zbyt du¿o ballad, ciê¿ko siê do czego¶ przyczepiæ. Z racji wielo¶ci utworów zdarzy³o siê parê wype³niaczy (te wszystkie niepotrzebne wersje Miss You, From The Inside), ale tam gdzie mamy dobre piosenki to wtedy nale¿± one do najlepszych w historii grupy. 
Najwa¿niejsze utwory: Miss You In A Heartbeat, Two Steps Behind, I Wanna Be Your Hero, Desert Song, Fractured Love, She's Too Tough

 
ImageThe Songs From The Spark Lounge (2008)
Chcia³em nawet t± p³yte umie¶ciæ wy¿ej, ale wypada zobaczyæ jak przetrwa ona próbê czasu. Bardzo dojrza³a robota, wieloma chwilami bardzo przypominaj±ca cenion± przeze mnie Euphoriê, czasem nawet te klasyczne p³yty z lat 80-tych.
Najwa¿niejsze utwory: Love, Only The Good Die Young, C'mon C'mon, Tomorrow

 
 
ImageYeah (2006)
Nie mogê tego nazwaæ inaczej jak skokiem na ³atw± kasê. Nagrajmy kilka coverów i wydajmy to jako regularn± p³ytê, po co siê wyslilaæ. Wybór piosenek to wp³ywy, inspiracje i tu jest jeden z wielu pozytywnych aspektów Yeah. Nie ma tu utworów, które koweruj± wszyscy, znalaz³o siê tu wiele zapomnianych pere³ek, jak choæby Waterloo Sunset. Wszystko brzmi bardzo spójnie i nie ma sie wra¿enia s³uchania dawno przeterminowanych klasyków. Musze przyznaæ, ¿e z czasem coraz bardziej doceni³em t± p³ytê. No ale to tylko kowery...
Najwa¿niejsze utwory: Waterloo Sunset, 20th Century Boy, No Matter What,
 
ImageX (2002)
Ch³odne przyjêcie tego kr±¿ka, zreszt± podobnie jak i Euphorii napawa mnie sporym zdziwieniem. Znalaz³o siê tu kilka oczywistych fillerów/eksperymentów (Gravity, Cry), jest zbyt du¿o ballad, zdarzaj± siê popowe beaty, ale reszta to niemal same dobre kawa³ki. Scar i Four Letter Word s± wprost sensacyjnie doskona³ymi kawa³kami.
Najwa¿niejsze utwory: Scar, Four Letter Word, Everyday

 
 
NA W£ASN¡ ODPOWIEDZIALNO¦Æ:
 
ImageSlang! (1996)
Fala odrzucenia hairmetalu tak¿e dotar³a do naszych bohaterów i tak¿e oni uraczyli nas wydawnictwem para-grunge. Te grunge to bardziej wziête z wiêkszo¶ci recenzji jakie p³yta mia³a, a moim zdaniem jednak jest to strza³ niecelny. Kilka kawa³ków mo¿e i tak brzmi, ale reszta to po prostu modern rock. Nie jest to do koñca s³abe, jest sporo przyzwoitych, dobrych piosenek. Dalej s³ychaæ, ¿e to Def Leppard, osobi¶cie bardzo lubiê t± p³ytê, jest naprawdê melodyjna, ale brzmieniowo odstaje od katalogu grupy nawet bardziej od X. St±d przegródka na w³asn± odpowiedzialno¶æ. Do¶æ powiedzieæ, ¿e na koncertach nie widaæ numerów z tej p³yty i raczej jest to stan sta³y, niezmienny. 
Najwa¿niejsze utwory: All I Want Is Everything, Blood Runs Cold, Work It Out



¦LEPA ULICZKA:

ImageOn Through The Night (1980)
Wielu uwa¿a j± za najwa¿niejsz± pozycje w katalogu grupy. Zgoda, mo¿e i jest muzycznie warto¶ciowa (przecieranie ¶cie¿ek, nowatorsko¶æ itp.), ale skoro nawet grupa nie nagrywaj±c pó¼niej nic podobnego uznaje, ¿e OTTN jest pomy³k±, dlaczego nie mam i ja? Twierdzê, ¿e Def Leppard mo¿e i mieli papiery na granie NWOBHM, ale nie byliby wcale w tym wielcy i zginêliby z tabunem innych podobnych grup, graj±cych do dzi¶ w podrzêdnych mie¶cinach i wspominaj±cych szanse jakie kiedy¶ mieli. A Def Leppard swoja szansê wykorzystali i opanowali stadiony.
Najwa¿niejsze utwory: Rock Brigade, Wasted
 
 
 
POZOSTA£E:
 
Image Image Image Image
 
Image Image Image
 
Jak to ju¿ bywa ze s³awnymi grupami wydawnictw kompilacyjnych Def Leppard mieli sporo. Na pewno warte wspomnienia jest wydane w 2005 dwup³ytowe Rock Of Ages, choæ rzecz raczej niepotrzebna posiadaczom regularnych p³yt. Pod tym wzglêdem lepsze s± Rare Gems. Zbieracze dyskografii powinni na pewno siêgn±æ po pierwsze, nieoficjalne wydawnictwo grupy, wydan± w 1979 roku epkê First Strike.
 
vandervelde 
Komentarze (10)add
Klaus: ...
Sorki ale ja się wychowałem na "High n Dry" i "Pyromani" /każda imprezka nie obyła sie bez tej muzy smilies/smiley.gif/"Hysteria" to juz płytka dopieszczona produkcyjnie /wstyd sie przyznać ale dopiero niedawno nabyłem cd ,ale za to w wersji de-luxe/!!!! "Adrenalize" ,hm oczekiwania co po Clarku ??? /Nieżle/ "RetroActive",kapitalna zbiórka odpadów.Oby więcej takowych smilies/smiley.gif"Euphoria" spoko jazda !!!Reszta płytek .......z każdej mozna cus wyb rac ,nie ma tragedi nawet "Slang" można strawić ! Obecnie słucham Grand Design -" Time Elevation" zajebista podróba Leppardów z okresu 1983-1993 !!!! Posłuchać warto !!!!
1

marzec 30, 2010
Pit: ...
Co do ślepej uliczki to raczej bym zaliczył X bo to jest płyta typowo do sprzedaży w popowym światku.Może i Slang to nie jest to co każdy chciał usłyszeć ale brawa za pomysł i ciekawe kompozycje. Dla porównania czasów i płyt Motley Crue "Motley Crue" inna a zarazem intrygująca
2

marzec 17, 2010
RED: ...
tak naprawdę to oprócz Pyromanii, Hysterii i przede wszystkim ADRENALIZE, resztę płyt można sobie spokojnie darować. Pyromania trochę dla mnie trąci myszką, Hysterii momentami się nie da słuchać (tych 200 wokali nałożonych na siebie i perkusji elektronicznej jak z keyboardu Yamaha) na ADRENALIZE w końcu udało się im osiągnąć kompromis i jest super, ale zawsze była to jedna z tych kapel, która na żywo nie była w stanie brzmieć tak jak na płycie. Z takimi produkcjami i harmonizerami, każdy najprostszy riff, wypuszczenie i "ohh yeah" powtórzone w 200 harmoniach brzmi zjebiście.
3

marzec 10, 2010
fanHOL: ...
Integral, zgadzam się z Tobą że jak się jest fanem danego zespołu o na dobre i na złe , ale nie jest dobrze, jak zespół zmienia się pod wpływem mody. Taki BON JOVI, każdy na nim wiesza psy , ale nigdy nie nagrali płyty grungowej, a Slang była próbą zawojowania nowego rynku. A co do BJ pokażcie mi drugi zespół który grał jak Oni np. w latach 90, czy 2000, o 80 nie wspominam bo dużo się na nich wzorowało. DEF LEPPARD mimo mojej wielkiej sympatii, z zespołu który wyznaczał trendy, sam (na SLANG) chciał się podpisać pod inny, który w ogóle mu nie pasował, a to, że było to melodyjne, świadczy tylko o klasie zespołu.
4

marzec 06, 2010
Hardlover: ...
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, dlaczego mój poprzedni komentarz został skasowany? Nie obraziłem w nim nikogo (chyba, że znalezienie błędu w tekście autor uważa za obrazę), ani nikogo personalnie nie zaatakowałem. Wycinanie komentarzy to plaga na różnych polskich forach.

---wywaliłem bo poprawiłem w tekście, chyba taki był cel komentarza, poprzedni także poszedł, bo wyjaśnienie jest tutaj, staram się komentarzy nie wywalać, ale te obraźliwe, czy ze zbyt wieloma przekleństwami będę, te zupełnie nie na temat także, jak przy recenzji Wingera przeniosłem komentarze o koncercie na niusa o koncercie, które przy okazji recenzji płyty były bez sensu, to co napisałem teraz też wywale za jakiś czas, bo nie wnosi nic do artykułu smilies/smiley.gif---vandervelde
5

marzec 06, 2010
integral: ...
A mi zasadniczo podoba się każda płyta Leppsów. Nie obchodzi mnie, że za czasów takie a takie płyty ubierali się tak a tak. Nie interesuje mnie, że naśmiewali się z innych zespołów a potem sami zaczęli podobnie grać. Szanuję ich za niezwykłą melodyjność, której pozazdrościć im może nie jeden zespół. Leppardzi pokazali, że potrafią tworzyć różne gatunki rocka (Slang) i że robią to dobrze. A że konserwatywnym do bólu fanom się nie podobało - to powinno świadczyć tylko o muzycznym otwarciu fanów, a nie o wpadce zespołu. Nie każdy zespół musi być jak AC/DC.
6

marzec 06, 2010
fanHOL: ...
Co do pierwszej 4 zgoda w 100%, EUPHORIE pokochałem prawie od początku, utwory takie jak GUILTY czy TO BE ALIVE, są poprostu jak z sesji HYSTERII. Natomiast nie zgodzę się, że X i SPOKEN są na równi z bardzo dobrą RETROACTIVE,uważam, że Retro przebija je pod każdym względem. Co do ślepej uliczki zgodzę się z MADMATTEM, SLANG powinno się zamienić miejscami z OTTN.
Chwila wspomnień; Nigdy nie zapomnę jak ujrzałem teledysk do LOVE BITES to było jak magia, nie znam dziewczyny której ten utwór by się nie podobał smilies/wink.gif tak tak DL umilało nie jeden wieczór, a LOVE BITES, WHEN LOVE AND HATE COLLIDE,HAVE YOU EVER NEEDED...,HYSTERIA wprowadzało cudowną atmosferę przed.... smilies/wink.gif tyle tytułem retrospekcji.
7

marzec 06, 2010
Mad Matt: ...
A ja widzę podobieństwa między On through the night oraz Hign'n'dry. Przecież te dwa albumy to solidne hardrockowe granie w którym czuje się bunt młodych wilków. Pyromania to wielki krok w stronę NWOBHM choć niektóre wałki są hairmetalowe (w każdym razie ja się nie zgadzam, co do opinii, że to typowo hair czy glam jak kto woli. Dla mnie to heavy o lekkim smaku/zabarwieniu "zmiękczacza". Najlepsza płyta w historii grupy).
Euphorii nie przesłuchałem - należałem do tych, których odrzucił ówczesny wygląd, szczególnie Joego (p.s. z całym szacunkiem dla Phila, ale on wygląda jak pedał i to od dobrych kilku lat).
Nie pasuje mi w tej hierarchii pozycja z The Songs from the Sparkle Lounge. Długo czekałem na nową płytę Leppardów i modliłem się, żeby była dobra (miała przecież nawiązywać do Hysterii). Zawiodłem się na całej linii. Modern rock z elementami cukierkowymi typu Bon Jovi (ale nie to z okresu Slippery when wet!). Po tej płycie odwróciłem się po części od tego zespołu i straciłem szacunek. Jeśli chłopaki wystawiają na pośmiewisko zespół jak Bon Jovi to lepiej żeby zeszli ze sceny wcześniej, lecz z charakterem. Na szczęście wróciłem po jakimś dłuższym czasie do pierwszych albumów (wcześniej omijanych przeze mnie) i pokochałem ponownie Leppardów. To ten zespół był obok Manowara moją pierwszą miłością. Nigdy nie zapomnę tego, co zrobił Steve. Słuchając każdej ich ballady po '91 i myśląc o moim ulubiencu od popisów scenicznych aż łezka chce się zebrać w oku. Właśnie słucham Long long way to go... Coś pięknego. Może i przypomina Backstreet Boys ale kurna jest czymś wielkim! Nadal będę podtrzymywał, że po '93 wszystko co nagrali zmieściłoby się na 1 dobrą płytę, bo NA PEWNO na każdej następnej płycie były dobre kawałki, ale w ilości może 1-3.
Nie zgodzę się co do ślepej uliczki. Tam powinien być Slang z dopiskiem: nieporozumienie pod nazwą Def Leppard, na którą nie zasługuje. On throug.. jest pieknym wstepem ich swietnej kariery, ktora niestety zalamala się po smierci Clarka..
8

marzec 05, 2010
Hardlover: ...
Jeszcze jedno: co to znaczy, że podobnie brzmiących nie było? Chyba chodzi wyłącznie o super-dopieszczoną produkcję, nie podejrzewam że o jakość samych kompozycji. Co do tych ostatnich, to np. przy porównaniu "Pyromanii" DL i "Rock Ain't Dead" Heavy Pettin, wychodzi mi remis (mimo piskliwego Hamiego).
9

marzec 05, 2010
Hardlover: ...
Moim zdaniem High N'Dry to, mimo swojego niezdecydowania, płyta lepsza od Euphorii, na której wyczuwa się powiewy nowoczesności. No i są tam lepsze piosenki. Te albumy zamieniłbym miejscami. Zaś zdecydowanie najlepszym dziełem zespołu była Pyromania - tu się zgodzę. Rewelacyjna produkcja idzie tu w parze z doskonałymi utworami, mającymi ów pazur (z którym na późniejszych wydawnictwach różnie bywało).
10

marzec 05, 2010
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley


Wpisz kod umieszczony obok


busy
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

 

HARDROCK.COM.PL
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

statystyka