|
Pod wieloma wzglêdami kariera Warrant przypomina mi tê, która sta³a siê udzia³em Winger. Pierwsza p³yta, która w wiêkszo¶ci przyci±gnê³a czytelniczki kolorowych pism, druga znacznie bardziej z³o¿ona nakierowana ju¿ na bardziej do¶wiadczonych s³uchaczy i ta trzecia - niezrozumiana, odepchniêta przez publiczno¶æ masow±, równocze¶nie doceniona nawet przez zatwardzia³ych przeciwników, których obydwie za³ogi mia³y w dostatku. Na tym podobieñstwa siê koñcz±, bo jak Winger wiedzia³ kiedy nale¿y skoñczyæ, Warrant próbowa³ zaistnieæ tak¿e w latach 90tych, patrz±cych ma³o przychylnym okiem na zespo³y hairmetalowe. Dzi¶ Warrant naprzemiennie wyrzuca i przyjmuje do sk³adu Jani Lane'a, reszta sk³adu tak¿e ulega wstrz±som. Mo¿na zaryzykowaæ stwierdzenie, ¿e do swych najwiêkszych sukcesów Warrant nigdy nie nawi±¿e, tote¿ krótka sentymentalna podró¿ jest bardzo wskazana.
JAZDA OBOWI¡ZKOWA!: Cherry Pie (1990) Zespó³ wyra¼nie tu dorós³. Przede wszystkim wytwórnia zapewni³a wiêcej pieniêdzy na produkcjê, lepszych muzyków sesyjnych, ³adniejsze modelki do teledysków. Tak¿e materia³ nie powstawa³ tu na chybcika, utwory s± bardzo przemy¶lane i praktycznie brak jest wype³niaczy. Ta p³yta, piosenki na niej po prostu by³y skazane na sukces. Zaskoczeniem jest fakt, ¿e s³awê tej p³ycie przyniós³ generyczny i prosty Cherry Pie, jeden ze s³abszych kawa³ków na tym pe³nym materia³u hitowego wydawnictwie. Cherry Pie to jeden z najlepszych albumów ca³ej ery hairmetalu. Najwa¿niejsze utwory: I Saw Red, Uncle Tom's Cabin, Sure Feels Good To Me, Bed Of Roses, Mr. Rainmaker, Cherry Pie Dog Eat Dog (1992) Warrant goes Judas Priest napisa³ jeden z recenzentów i przylgnê³o to do tej p³yty na d³ugie lata. Ca³kiem niezas³u¿enie, bo judasowy jest tu tylko looks. Wiêcej skór, tatua¿y i gro¼ne miny do kamery w przeciwieñstwie do u¶miechu i puszczania oka na poprzednich albumach. Nie ma na tym wydawnictwie hitów, kawa³ków sp³odzonych z my¶l± o MTV, jest za to mocny, bezkompromisowy hardrock, w wielu momentach (All My Bridges) po prostu rewelacyjny. Najwa¿niejsze utwory: All My Bridges Are Burning, Hollywood (So Far, So Good), Bonfire, Machine Gun, Sad Theresa, TRZEBA ZNAÆ, WARTO MIEÆ: D.R.F.S.R. (1988) Debiut by³ p³yt± naiwn± i wyrachowan± zarazem. Naiwn± przede wszystkim lirycznie, tak¿e brzmieniowo jest to rzecz odleg³a od najlepszych ówczesnych produkcji. Jednak zawiera³a w sobie spory materia³ hitowy, co marketingowi spin doktorzy nie omieszkali wykorzystaæ. Heaven na którym zespó³ wyp³yn±³ na szerokie wody to taki Every Rose Has It's Thorn, z³o¿ono¶æ ta sama i emocjonalny bana³. Ale takie te¿ by³y lata 80te i nie tylko p³yta chwyci³a, ale Warrant sta³ siê zespo³em z pierwszej ligi. Wyrachowana bo ³adny blondynek za mikrofonem nie móg³ siê nie sprzedaæ, a ¿e jeszcze dobrze ¶piewa³ to sukces by³ ju¿ murowany. Doszed³em do wniosku, ¿e jest to zupe³nie taka poisonowa p³yta, taka jak± Poison by wydali zbieraj±c swe najlepsze utwory z pierwszych 3ch albumów. ¯yczê sobie by kiedy¶ wysz³a wersja remasteryzowana, z mocno poprawionym brzmieniem. Najwa¿niejsze utwory: Heaven, Big Talk, Down Boys, Sometimes She Cries, 32 Pennies, Ultraphobic (1995) Ju¿ rzut oka na tytu³y pokazuje, ¿e ta p³yta nie ma nic wspólnego z latami 80tymi. Przyklejona do niej ³ata grunge chyba tak naprawdê nigdy sie nie odklei³a, a wielka szkoda bo Ultraphobic to znakomity modern rockowy album i maj±cy wbrew pozorom ma³o wspólnego z grunge. Nie jest to Warrantowa muzyka, najbardziej przypomina mi Motley Crue z Johnem Corabim. Mo¿na powiedzieæ, ¿e czas leczy rany bo coraz wiêcej s³uchaczy docenia ten kr±¿ek i coraz wiêcej dostaje ona dobrych ocen. Ciekawostk± jest fakt, ¿e dzi¶ w Stanach bardzo du¿o zespo³ów uprawia tak± w³a¶nie muzykê, nazywan± w³a¶nie hardrockiem. Mo¿na powiedzieæ, ¿e Warrant by³ w pewnym sensie prekursorem tego stylu. Najwa¿niejsze utwory: Family Picnic, Chameleon, Sum Of One, Ultraphobic, NA W£ASN¡ ODPOWIEDZIALNO¦Æ: Belly To Belly Vol.1 (1996) Ciê¿ko to sobie wyobraziæ, ale Belly mia³a jeszcze gorsze recenzje od Ultraphobica. Wszechobecne efekty wokalne rodem z grunge, spowodowa³y, ¿e fani melodyjnej muzyki zgodnie stanêli w opozycji do niej. To prawda jest tu kilka kompletnych niewypa³ów, ale tak przynajmniej po³owa p³yty to z grubsza przyzwoita muzyka. Nie rewelacyjna, nie szczególnie odkrywcza, ale na pewno nie katastrofalna. S³ucham jej od czasu do czasu i nie jest to mo¿e co¶ szczególnie warto¶ciowego, ale te¿ nie zupe³ne nic. Najwa¿niejsze utwory: In The End, A.Y.M., Born Again (2007) Jedyny w dyskografii album z innym wokalist± Jamie St. Jamesem. Przyzwoita p³yta, choæ wiêcej w niej Black'n'Blue ni¿ Warranta. Brak Jani Lane'a szczególnie w jako¶ci piosenek mocno odczuwalny. Ca³o¶æ trochê zbyt mocno barowa, zbyt ma³o melodyjna. Mimo wszystko kilka kawa³ków znamionuje dawn± klasê. Najwa¿niejsze utwory: Hell CA, Down In Diamonds, Under The Influence (2001) Klasyczne kowery nagrane na nowoczesn± mod³ê. Najlepszy Hollywood (So Far So Good) znalaz³ siê wcze¶niej na Dog Eat Dog. Mo¿na pos³uchaæ jak bardzo szlachetne by³y wp³ywy Jani Lane'a, jakimi dobrymi przyk³adami siê kierowa³. P³yta umieszczona jest w kategorii p³yt regularnych tylko ze wzglêdu na dwa ostatnie premierowe kawa³ki, które co ciekawe, nale¿± tutaj do najlepszych. Najwa¿niejsze utwory: Sub Human, Face, Tie Your Mother Down, Hollywood (So Far, So Good), Surrender, PONADTO:
Warrant ma w swojej dyskografii bardzo du¿a ilo¶æ albumów sk³adankowych (oczywi¶cie mowa tu o tych oficjalnych). Najlepsze, najbardziej warto¶ciowe to Greatest And Latest (1999) ze wzglêdu na nowe aran¿acje starych przebojów. Muszê przyznaæ, ¿e niektóre jak choæby I Saw Red wysz³y im naprawdê wybornie. Na koñcu p³yty znalaz³o siê kilka remiksów, trochê chyba niepotrzebnych, choæ nawet w aran¿acji hip hopowej te kawa³ki siê broni±. Inny warty nabycia/przes³uchania jest album koncertowy 86-97 Live, który pokazuje jak dobra zabawa czeka³a na fanów Warrant na ich koncertach. Niejeden bootleg jest lepszy od tego nagrania, ale jest to jedyny oficjalny, koncertowy album Warrant i warto z tego wzglêdu po niego siêgn±æ. Reszta to zwyk³e reperowanie bud¿etu i fillery w¶ród dyskografii. vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|