|
2008 by³ przede wszystkim rokiem muzycznych zaskoczeñ, udanych powrotów i jednej niefortunnej wolty stylistycznej (Wstyd Metalowi Bogowie, wstyd!). Chiñska demokracja Axl Rose'a i jego inkarnacji Guns'N'Roses wreszcie siê zi¶ci³a, ale ma³o mnie to obesz³o, gdy¿ pe³en sukces artystyczny nale¿a³ do jego kolegów z innych zmartwychwsta³ych grup, Whitesnake, Uriah Heep i Motley Crue. Cooper i Catley tylko potwierdzili swoj± klase wydaj±c kolejne rewelacyjne albumy. Normalka. Pi±ta klepka, po d³uuuugich wakacjach, wróci³a do g³ów muzyków zespo³u Metallica i w koñcu us³yszeli¶my w ich wykonaniu co¶ co ma sens. A nawet wiêcej. Brawo. Jak spod ziemi (a dok³adnie z duñskiego przegl±du telentów X-Factor) wyskoczy³ niejaki Oliver Weers, który od razu zyska³ u mnie status Nowej Nadziei Hard Rocka. Trzymam kciuki. A teraz ³y¿ka dziegciu, by nie by³o za s³odko: Polska to dalej muzyczne zadupie i ten stan zdaje siê pog³êbiaæ. W radio wci±¿ nie s³yszymy d¼wiêków mi³ych uszom hard rockowców, zatem dalej mo¿emy ¶niæ o rewolucji. Pomarzyæ, nie zbrodnia. Na ¶wiecie nie jest lepiej. W telewizji muzycznej muzyka ograniczona zosta³a ju¿ do totalnego minimum, by nie zak³óca³a ci±g³o¶ci nadawania reality shows. Szczê¶cie, ¿e komukolwiek chce siê jeszcze nagrywaæ p³yty i mo¿emy s³uchaæ pere³ek, które zawar³em w swoim prywatnym zestawieniu. Mi³ego 2009. Oby by³ jeszcze lepszy.
1. Whitesnake - Good To Be Bad Po tylu latach czekania David Coverdale po prostu nie móg³ nas zawie¶æ. Z takim sk³adem by³o to zreszt± niewykonalne. Jesli chodzi o najprawdziwszy hard rock, jest to bezapelacyjnie album doskona³y. Teraz w XXI wieku, Good To Be Bad mo¿e byæ traktowany jak wzór metra w sevres. A m³odzi powinni s³uchaæ i uczyæ siê. Je¶li to tylko chwilowe zmartwychwstanie, to nie sposób sobie wyobraziæ lepszego. 2. Motley Crue - Saints Of Los Angeles Zaskoczenie nr 1. Motleye po odwykach, wewnêtrznych perturbacjach i rozliczeniach z przesz³o¶ci±, powrócili z albumem, który spokojnie mo¿na postawiæ obok ich najlepszych dokonañ. Saints Of Los Angeles ma w sobie wszystko, co mieæ powinien: pazur, przebojowo¶æ i bezpretensjonalno¶æ. I, co bardzo wa¿ne, nie brzmi jak eksponat z rockowego muzeum. Mo¿na s³uchac razem z Heroin Diaries Nikkiego Sixxa z zesz³ego roku. Robi tak samo piorunuj±ce wra¿enie. 3. Alice Cooper - Along Came A Spider Stary Cooper nie rdzewieje. Mistrz, który wychowuje na swojej muzyce ju¿ drugie pokolenie, wraca z nowym koncept-albumem. Z jednej strony uk³on w stronê wczesnych lat 70tych, a z drugiej kontynuacja drogi obranej pod koniec lat 90tych. Spoza zas³ony mroku, wynaturzenia i deprawacji, przebija ironiczny u¶miech Mistrza. Mo¿e to truizm, ale trzeba powiedzieæ: Prawdziwy artysta nie zawodzi nigdy. Cooper to wci±¿ ¶wietne utwory, przemy¶lane pomys³y i niepowtarzalny klimat. 4. Uriah Heep - Wake The Sleeper D³ugo podnosi³em szczêkê z pod³ogi po pierwszym ods³uchaniu tego albumu. Z jednej strony wielkie "WOW", a z drugiej... smutna sprawa. Ten album wysy³a na emeryturê resztê zas³u¿nych matuzalemów hard rocka. Uriah Heep znale¼li fontannê m³odo¶ci i cudowne ¼ród³o weny. Oby nie okaza³o sie p³ytkie, bo jak na razie rz±dz± niepodzielnie! 5. Metallica - Death Magnetic Moje najwiêksze zaskoczenie ostatnich lat. Zespó³, którego w³a¶ciwie nie s³ucha³em, który mnie ca³kowicie nie obchodzi³, a wrêcz przyprawia³ o irytacjê, wyda³ p³ytê na tyle dobr±, ¿e przez dobry miesi±c nie opuszcza³a mojego odtwarzacza. Jak to siê sta³o? Nie bêde dywagowa³, czy wróci³a stara Metallica, czy nie. Grunt, ¿e mi sie podoba. Utwory s± ciekawe, brzmienie mia¿d¿±ce, solówki k±¶liwe, a melodie (tak, tak, one tam s±!) zostaj± w g³owie. Wystarczy. 6. Oliver Weers - Get Ready Je¶li Good To Be Bad Whitesnake to dla kogo¶ za ma³o, polecam ten album. Wspania³y mocny hard rock sklecony wedle klasycznych sk³adników. ¦wietne kompozycje, mocny g³os wokalisty i doskona³a robota instrumentalistów. Kiedy przygrzewaj±, jest naprawde gor±co, a kiedy balladuj±, s± to takie ballady za jakimi hard rockowi romantycy têskinili. Kolejna z wielkich nadziei tego gatunku muzyki. Zobaczymy co bêdzie dalej. 7. Queen + Paul Rodgers - The Cosmos Rocks Trzeba spojrzeæ na The Cosmos Rocks jak na album tria May-Taylor-Rodgers, by doj¶æ do wniosku, ¿e to kawa³ dobrej muzyki. Wszystkim marudom radzê odrzuciæ uprzedzenia i ws³uchaæ siê w kompozycje zawarte na tej p³ycie. Wiele z nich to prawdziwa rozkosz dla ucha!
8. Carmen Gray - Welcome To Grayland Melodie, melodie i jeszcze raz melodie. Jak¿e ja to lubiê. Carmen Gray dostrzeg³em ju¿ przy okazji ich debiutu, lecz dopiero ten album zyska³ mój pe³en aplauz. S³ychaæ rozwój. Kompozycje s± porz±dnie skomponowane, aran¿acje s± pomys³owe, a stopieñ przebojowo¶ci maksymalny. Dlaczego nie widzê ich w TV i nie s³yszê w radio? No dlaczego?
9. Extreme - Saudades De Rock Extreme wrócili jakby nigdy nic siê nie sta³o, jakby nigdy siê nie rozeszli i jakby w rockowym ¶wiecie nie zasz³y ¿adne zmiany. To jak zawsze muzyka piêkna, ¶wie¿a, napisana przez piekielnie zdolnych i cholernie kreatywnych muzyków. Saudades stawiam na pó³ce wraz z najwiêkszymi dokonaniami grupy. Oby¶my doczekali siê ci±gu dalszego!
10. Bob Catley - Immortal Kolejne wydawnictwo jednego z najlepszych g³osów rocka. To ju¿ tradycja, ¿e jego p³yty znajduj± siê w rocznych zestawieniach. Tytu³ albumu, miejmy nadziejê, proroczy. Niby nic odkrywczego, a jednak Catley zafundowa³ nam kolejn± godzinê melodyjnego hard rocka najwy¿szej próby.
11. Europe - Almost Unplugged Koncertówka w zestawieniu rocznym? Tak, jednak tym razem nietypowa. Muzycy Europe nie poszli na ³atwiznê i postanowili zaprezentowaæ swoje starsze i nowsze utwory w nowych, czasem szokuj±cych, wersjach. Dla ni¿ej podpisanego bomba, jednak ostrzegam, jest to rzecz dla otwartych umys³ów!
12. Black Stone Cherry - Folklore And Superstition Rok 2008 by³ udany dla tych m³odych southern rockowców. Folklore... to zdecydowanie najlepszy album w ich dorobku i solidny powiew ¶wie¿ego powietrza w muzycznym salonie po³udniowców. To w³a¶nie takie grupy sprawiaj±, ¿e gatunek, w którym, wydawa³oby siê, niewiele jest ju¿ do powiedzenia, mo¿e prze¿ywac sw± druga m³odo¶æ. 13. Ayreon - 01011001 Ka¿da kolejna p³yta Lucassena gwarantuje mi d³ug± muzyczn± podró¿ w rejony, z których bardzo trudno wróciæ. Po prostu siê nie chce. No ale nie ma siê czemu dziwiæ, skoro mamy do czynienia z dzie³em pe³nym fantazji, skomponowanym przez geniusza i wykonanym przez plejadê gwiazd. I, uwaga, pisze to facet, który ca³y ten nowy progresywny rock/metal ma w g³êbokim powa¿aniu. Ayreon to po prostu fenomen. 14. Work Of Art - Artwork Oto mamy dowód na to, ¿e dzi¶ da siê nagraæ p³ytê, która bêdzie brzmia³a jak ¿ywcem wyjêta z lat 80tych. Nowoczesne studio wcale nie musi byæ w tym przeszkod±. Artwork to muzyczna pere³eczka. Przepiêkne melodie, porywaj±ce aran¿acje. Szkoda, ¿e dzi¶ takie p³yty w masowej ¶wiadomo¶ci uchodz± za "retro-dziwade³ka". 15. The Fireman (Paul McCartney) - Electric O ile w swojej dyskografii solowej Macca ma wiêcej p³yt s³abych ni¿ dobrych, o tyle XXI wiek wydaje siê mu s³u¿yæ. Electric to rzecz intryguj±ca, niepokoj±ca i bardzo nietypowa dla Macca jako twórcy i wykonawcy. Ju¿ jego poprzednia p³yta by³o ¶wietna, ta trzyma formê. 16. Magnum - Wings Of Heaven Live Nieczêsto w podsumowaniach pojawiaj± siê p³yty koncertowe. Ta siê pojawiæ po prostu musia³a. Koncertówka odpicowana na najwy¿szy po³ysk. S³uchaj±c Wings Of Heaven Live ma siê wra¿enie przebywania na uroczysto¶ci niemal królewskiej. Bo tak to jest, gdy na scenie gra arystokracja rocka. 17. Stone Gods - Silver Spoons & Broken Bones Koniec z The Darkness, niech ¿yj± Stone Gods? No, mo¿e nie do koñca, gdy¿ zespó³ z Justinem Hawkinsem by³ na tyle niepowtarzalny, ¿e nie by³o nawet mowy o kontynuowaniu starej drogi. Stone Gods to nowy rozdzia³ w karierze by³ych muzyków nieod¿a³owanej kapeli, mniej pomp-rockowy, mniej brytyjski, za to zdecydowanie ostrzejszy i hard rockowy. Jest mocniej, choæ na szczê¶cie uda³o siê zachowac poczucie humoru. Chwa³a (Kamiennym?) Bogom, ¿e nie odstawili muzyki! Doskona³y pomys³, by przestaæ upgrade'owaæ starego wygê za pomoca nowych brzmieñ i wsadziæ go tam, gdzie jego miejce, do tradycji. Starego Toma wyci±gniêto z Vegas i ocalono od tandetnych duetów. Powrót do muzycznych rhytm'n'bluesowych (chodzi o ten PRAWDZIWY r'n'b) korzeni m³odym mo¿e kojarzyæ siê z ostatni± p³yt± Amy Winehouse. To dobrze, bo by³ to album rewelacyjny. Jednak, w odró¿nieniu od albumu piekielnie zdolnej ma³olaty, wiêcej tu ró¿norodno¶ci. W pierwszym kawa³ku nawet sporo rocka! Gratulacje. Rozczarowanie roku: Judas Priest - Nostradamus Jak z najgorszego koszmaru. Legenda heavy metalu, znana z p³yt konkretnych, solidnych i czadowych, nagrywa nieprzyzwoicie rozwlek³±, pretensjonaln± i przerysowan± kupê, któr± zachwyciæ siê mo¿e tylko nastoletni fan Manowar. Je¶li to tylko chwilowy odjazd z w z³± stronê, to jestem w stanie pu¶ciæ tê pomy³kê w zapomnienie. Je¶li jednak jest odwrotnie to zalecam mojej ulubionej (szczerze! Od zawsze!) metalowej kapeli odstawienie instrumentów i udanie siê na zas³u¿on± emeryturê. BlackHeart
Komentarze () |
|
|
|
|
|