Menu witryny
Start
Nowiny
Recenzje
Polskie płyty
Artykuły
Podsumowania
Wywiady
F O R U M
Kontakt
Wideoklipy
Nasza playlista
Szukaj

 

Ostatnio komentowane
Będzie nowa Syndia? (8 -krotnie komentowane) 10.09.2010.
Sample Unruly Child, czyli płyta roku (6 -krotnie komentowane) 03.09.2010.
Queensryche - 'Operation Mindcrime II' (1 -krotnie komentowane) 22.08.2010.
Barbed Wire: Nowa energia z południa (66 -krotnie komentowane) 11.08.2010.
Shining Line - 'Shining Line' (6 -krotnie komentowane) 03.08.2010.

 

   
 
Saint Deamon - 'Pandeaemonium' Drukuj Email
Wpisał: vandervelde   
31.05.2009.
 Image1. Deception
2. The Only One Sane
3. Pandeamonium
4. Eyes of the Devil
5. A Day to Come
6. Way Home
7. Fallen Angel
8. The Deamon
9. Oceans of Glory
10. Fear In a Fragile Mind
11. Pandeamonium (Video)
Saint Deamon 'Pandaemonium'
2009
Frontiers Records
  Recenzent: vandervelde
 

Skład: Jan–Thore Grefstad - wokal; Ronny Milianowicz – perkusja; Toya Johansson – gitary; Nobby Norberg - bas

Szwedzko-norweski Saint Deamon powstał w 2006 założony przez perkusistę Ronny'ego Milianowicza (Dionysus), który zarazem jest głównym autorem utworów. Szybko do niego dołączył kolega z Dionysusa, perkusista Nobby Noberg i gitarzysta Toya Johansson. Na samym końcu do grupy dołączył utalentowany wokalista Jan–Thore Grefstad. Debiut grupy In The Shadows lost from The Brave miał swą premierę niecały rok temu.
 
Saint Deamon gra bardzo popularny w Europie hard'n'heavy zahaczający o power metal. Grup parających się tą odmiana rocka jest bardzo dużo i generalnie unikam ich i kupowania i recenzowania, ale Frontiers kilka takich zespołów włączył do swojej stajni i siłą rzeczy na nie ostatnio wpadam.
 
Poza jednym wyjątkiem jest to bardzo średnia płyta. Ów wyjątek to utwór singlowy, a zarazem tytułowy Pandeamonium. Numer doprawdy olśniewający, stojący na równi z najlepszymi kawałkami Twilightning, Circus Maximus, a nawet Threshold. Fabtastyczny chór długo nie da o sobie zapomnieć, a i solówka jest tu jedną z najlepszych jakie ostatnio zagrano. Niestety, jest to tylko rodzynek w średnio smacznym cieście. Następny (także zresztą poprzednie) stoi do niego w bardzo dużym kontraście. Eyes Of The Devil jest prostym standardem powermetalowym, którego pewnie by nie powstydzili się goście z Hammerfalla. Jest tu jeszcze kilka takich, uderzająco podobnych do siebie kawałków, wystarczy poczytać tytuły by wiedzieć które. Z innych wartych wymienienia jest podobny do tytułowego (refren) Way Home, czy balladowy, z bardzo dobry chorusem A Day To Come, choć akurat w nim jest już trochę poweru. To raczej wszystko, a reszta to miałka łupanka, wlatująca jednym i wypadająca drugim uchem, zupełnie jak poprzedni zespół Milianowicza, Dionysos.

Mam wrażenie, że gdyby ta płyta powstawała trochę dłużej (tak jeszcze z pół roku) to dostalibyśmy wszystkie utwory w jakości Pandemonium. Może reszta nie jest dramatycznie słaba, ale jednak zupełnie nie porywa i sama płyta raczej szybko zostanie mniej lub bardziej zapomniana. Z pewnością bardzo utalentowany zespół, ale muszą popracować nad dobrem kawałków.
 
vandervelde 
Komentarze (3)add
... : MaciaS
Jan-Thore to akurat Norweg, Milianowicz z tego co wiem ma polskie korzenie, ale urodzil sie w niemczech..sorry jesli sie myle.
czerwiec 04, 2009
... : vander
smilies/smiley.gif. Powiedz żeby więcej nagrywali kawałków jak Pandaemonium i dali sobie spokój z tym powerem. A wokalnie gość jest znakomity, ale to już banał to pisać w stosunku do Szwedów.
maj 31, 2009
... : MaciaS
Jan-Thore poznalem osobiscie. Wposlpracowal przy nagrywaniu ostatniej plyty Willy Benediksena, (wild willy's gang)mlody koles, bardzo fajny kamrat do picia wodki, ale i ma chlop kawal glosu jak na wikinga przystalo!
maj 31, 2009
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley


Wpisz kod umieszczony obok


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

 

HARDROCK.COM.PL
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

statystyka