 | 1. Still Unbroken 2. Simple Life 3. Little Thing Called You 4. Southern Ways 5. Skynyrd Nation 6. Unwrite That Song 7. Floyd 8. That Ain't My America 9. Comin' Back For More 10. Gods & Guns 11. Storm 12. Gifted Hands
| Lynyrd Skynyrd 'God & Guns' 2009 Roadrunner Records | |
| | |
Sk³ad: Johnny Van Zant - wokal; Rickey Medlocke - gitary, mandolina, wokal; Gary Rossington - gitary; Billy Powell - klawisze, pianino; Ean Evans - bas, wokal; Michael Cartellone - bêbny, perkusja; go¶cinnie: John 5 - gitara; Rob Zombie - wokal
Sze¶æ lat minê³o od wydania poprzedniego kr±¿ka Lynyrd Skynyrd, a to wystarczaj±cy czas, by siê stêskniæ lub zacz±æ w±tpiæ w perspektywê pojawienia siê kolejnego. Jako, ¿e Vicious Cycle by³a p³yt± wiêcej ni¿ udan±, by nie rzec, rewelacyjn±, mocno obawia³em siê, czy God & Guns osi±gnie ten poziom. Jak¿e pró¿ne by³y moje lêki! Poprzeczka zosta³a zawieszona wysoko, ³atwo by³o nie dosiêgn±æ, ale uda³o siê, cholera, uda³o! Pierwszy utwór, a zarazem pierwszy singiel promuj±cy God & Guns to Still Unbroken, i jak zwykle w ich przypadku, buñczuczna deklaracja: Wci±¿ ¿ywi, wci±¿ niez³omni!. Czêsto w takich przypadkach (choæ nie w przypadku tego zespo³u!) na wielkich s³owach siê koñczy, a prawda przedstawia siê mniej wznio¶le. Jak jest tym razem? Jedno s³owo: zajebi¶cie! W tym numerze uda³o siê osi±gn±æ mocarne, prawdziwie hard rockowe brzmienie. Gitarowy riff jest mia¿d¿±cy, pojawiaj± siê wspania³e unisona gitar. Miêcho. Refren - skandowany, najbardziej klasyczny z mo¿liwych. My¶lê, ¿e to kolejna pozycja na li¶cie najlepszych numerów Piewców Po³udnia. Takich klimatów na albumie jest wiêcej. We¼my na przyk³ad Little Thing Called You, gdzie sabbathowy riff z³agodzony zostaje melodyjnym refrenem, po którym atakuje soczysta gitarowa solówka. W podobnym klimacie jest przebojowy Southern Nation, zmierzaj±cy jednak g³êbiej w muzyczn± historiê zespo³u. Je¶li ju¿ jeste¶my przy wspominkach, mamy na God & Guns utworek zatytu³owany Southern Ways, który w przemi³y sposób podsumowuje istotê zespo³u Lynyrd Skynyrd. Choæ mo¿e nawi±zanie do Sweet Home Alabama mog³o byæ mniej oczywiste… Jest na tej p³ycie numer wyj±tkowy, wprawiaj±cy w os³upienie ka¿d± osobê, której go prezentujê. Jego imiê to Floyd. Niby nic nowego, bo przecie¿ bazuje on na klasycznym nowoorleañskim bluesie, jednak sposób jego wykonania jest po prostu niewiarygodny! Przede wszystkim atmosfera: jest mrok, luizjañskie mokrad³a, aligatory czajace siê w zaro¶lach i rytua³y voodoo… Oto i klimat. A teraz muzyka: bluesowa klasyka podparta zostaje ciê¿kim, nowoczesnym brzmieniem (niemal metalowym), a ponad wszystko wybija siê doskona³y refren. Kto po przes³uchaniu Floyda nie za¶piewa: Aye, aye, aye, aye hear the hound dogs moan Aye, aye, aye, aye now that Floyd is long gone? Moi drodzy, Floyd to jeden z najlepszych utworów w ca³ej dyskografii Lynyrd Skynyrd! Nie, nie przesadzam, tak jest! Balladowa strona p³yty nie zawodzi, choæ nie ma takiego ³ami±cego serce killera jak Red, White And Blue z Vicious Cycle. Najbli¿ej idea³u jest Unwrite That Song. Refren jest ³adny i ¶piewny, melodia odpowiednio wznios³a, aran¿acja bogata, pianino ³adnie przygrywa, a stopieñ przebojowo¶ci maksymalny. That Ain’t My America zmierza bardzo ¶mia³o w stronê nowoczesnej muzyki country (tej mocno urockowionej). Mo¿na nie zgadzaæ siê z ultra konserwatywnym tekstem (mnie wprawia w przera¿enie!), jednak nie sposób nie daæ siê urzec urodzie samej muzyki. Przepiêkne. Country w stanie niemal idealnym reprezentuje kawa³ek tytu³owy. Napisa³em „niemal”, poniewa¿ od, mniej wiêcej, trzeciej minuty zaczyna siê zdrowe hard rockowe ³ojenie. Takie jakie na tym albumie dominuje. Ballada pojawia siê równie¿ podczas „napisów koñcowych”. Warto siê przy niej zatrzymaæ i porz±dnie pos³uchaæ, bo dziej± siê tutaj rzeczy naprawdê wspania³e. Jest doskona³e (i d³ugie!) solo gitarowe, które wzmocnione zostaje dramatycznym wej¶ciem orkiestry, a ca³o¶æ koñczy delikatna akustyczna koda. I tyle, i koniec kolejnej podró¿y na po³udnie. Ju¿ czekam na kolejn±. Ju¿ kupi³em bilet. Jeszcze parê s³ów o formie muzyków. Nie s± to m³odzi ch³opcy, jednak power z jakim graj± mo¿e znokautowaæ niejednego gniewnego szczyla. Johnny Van Zandt ¶piewa fenomenalnie, jego g³os jest mocny, dono¶ny. Gitary brzmi± po prostu rewelacyjnie, Wspania³ym posuniêciem by³o do³o¿enie do pieca (wiêksze nawet ni¿ na Vicious Cycle z 2003 roku!) i wyci¶niêcie z nich maksymalnego miêcha. Równie¿ produkcja jest na najwy¿szym poziomie, d¼wiêki s± mocne, klarowne, selektywne. Ca³o¶æ po prostu zabija. Taki southern rock, jeszcze mocniej skoligacony z hard rockiem, ma przysz³o¶æ, w taki southern rock wierzê! BlackHeart
Komentarze () |
|
|
|
|
|