Menu witryny
Start
Nowiny
Recenzje
Polskie płyty
Artykuły
Podsumowania
Wywiady
F O R U M
Kontakt
Wideoklipy
Nasza playlista
Szukaj

 

Ostatnio komentowane
Sample Unruly Child, czyli płyta roku (6 -krotnie komentowane) 03.09.2010.
Będzie nowa Syndia? (4 -krotnie komentowane) 22.08.2010.
Queensryche - 'Operation Mindcrime II' (1 -krotnie komentowane) 22.08.2010.
Barbed Wire: Nowa energia z południa (66 -krotnie komentowane) 11.08.2010.
Shining Line - 'Shining Line' (6 -krotnie komentowane) 03.08.2010.

 

   
 
Silver Samurai - 'Back To The 80's' Drukuj Email
Wpisał: vandervelde   
02.02.2010.
 Image1 Na zawsze szaleni
2 Ogień
3 Nie zmienisz mnie
4 Bestia miłości
5 Alone
6 Ostatni buntownik
7 Lucy
8 69 pocałunków
9 Tak jak lubię
10 She's from High School
Silver Samurai 'Back To The 80's'
2009
  Recenzent: vandervelde
 

Skład: Adam "Blackie" Bała – wokal; Andrzej "Andy" Domżoł – gitary; Tomasz "Tommy Red" Cedzyński - bas; Mateusz "Mazir" Mazur - perkusja;

Silver Samurai to polski zespół rockowy pochodzący z Tych. Własnym sumptem udało im sie wydać debiutancki krążek, który będziemy dzis oceniać. Jesli mieszkacie gdzies w okolicach Górnego Śląska nie zapomnijcie wpaśc na koncert grupy, które to dają oni regularnie.

Na początek nie ukrywam nazwa jest trochę dziwna, w skrócie przecież wychodzi...SS. Z innych Silverów jest tylko Mountain, a Samurajów, pomijając wczesno 70-sowy Samuraj, w rocku jeszcze nie było - a więc brawa za oryginalność, bądź bura za niedopasowanie, wybierzcie sami. Ja osobiście wybrałbym coś bardziej dźwięcznego, no ale ja nie gram w zespole rockowym (szkoda...)! Nazwa wzięta ze świata komiksu, dobrze choć, że nie padło na Green Goblina lub innego niedorzecznego komiksowego herosa. Mimo wszystko kilka nazw z książek dla ubogich (jak nazywano komiksy) jak Big Bad Wolf jednak do rocka przenikło. W końcu świat komiksów, filmu, lietarury i muzyki od lat się wzajemnie przenika więc może uda się raz jeszcze?

Wróćmy do sedna, czyli muzyki. Płyta jest bardzo dobrze wyprodukowana, nawet jeśli wyczuwa się pewne spłaszczenie dźwięku (czy zamierzone, czy nie, nie wiem, nie jestem wielkim specjalistą). Przez to album nabiera bardzo oryginalnego brzmienia, które ciężko przyrównać do kogoś innego, a to z pewnościa nie jest zarzut. Dziwnie to zabrzmi, ale uważam, ze największą siłą Samurajów są doskonałe teksty. Banalne, ale nie infantylne, rzecz naturalna dla zabawowego (fun) rocka, coś czego w polskim rocku, gdzie królowało nadęcie i patos, zawsze brakowało. Blackie/Adam Bała ma z pewnością dryg do pisania piosenek.

Po kilkunastu odsłuchach uważam, że pierwsza połowa jest lepsza, w drugiej przebojowy impet Samurajów lekko słabnie. Lepsza połowa zaczyna sie oczywiście błyskotliwym openerem Na Zawsze Szaleni (murowany singiel). Kawałek z krótkim tekstem, ale zaśpiewany tak pomysłowo (użycie chórków, miks ścieżek wokalnych), że w ogóle się tego nie udczuwa. Najlepszy jednak jest energetyczny, rock'n'rollowy riff. Innym moim faworytem jest Nie Zmienisz Mnie z najlepszą na debiucie solówką. Zwrotki jak na mój gust zbyt trącą polskim rockiem, ale już w hymnicznym refrenie i tuż przed nim Samuraje są w najwyższej formie. Ten utwór powinien być wielkim przebojem na koncertach. Ogień to również eksplozja doskonałych riffów. Podobny do wyżej wspomnianych dwóch kawałków, to jednak melodia i wibrujący wokal mniej mi przypadł do gustu (także zwolnienie po połowie numeru raczej chybione).
 
Balladka Alone zaczyna się typowym dla polskiego rocka riffie, słyszanym na Różach Europy i innych tego typu rzeczach. Chwilę jednak po nim wchodzi już tradycyjnie hardrockowe, walcowate gitary. Bała śpiewa po angielsku raczej nienajlepiej (chodzi naturalnie o nasz  słynny słowiański akcent), choć na pewno nie najgorzej patrząc na kaleczących ten język polskich muzyków. Tu mógłbym dać upust, że kolejny zespół ulega niepotrzebnej schizofrenii wydając płytę z utworami w dwóch językach...ale się powstrzymam - to dopiero pierwsza płyta i może nie stanie się to regułą. Zatrzymajmy się jeszcze przy anglojęzycznych piosenkach. Lucy ze względu na specyficzne wstawki wokalne może się spodobać fanom...Judas Priest. Niezły rocker, ale jakby bez czegoś bardziej pamiętnego, choć hymniczny refren z pewnością sprawdzi się na koncertach. Ostatnim jest szybki She's From High School. Mimo, że raczej mniej niz bardziej zapamiętywalny, to jest tu trochę grania w stylu wczesnego Van Halen, co pewnie wielu się spodoba.

Wracając do polskich tytułów. Świetny riff mamy na Ostatnim Buntowniku. Melodia mnie się tu średnio podoba, całość zbyt mocno kojarzy ze skądinąd przyzwoitym zespołem Wanda I Banda. Dopiero refren pokazuje nam Samurajów w lepszym świetle. Mimo tego uważam, że ten riff zasługuje na lepsze rozwinięcie. 69 Pocałunków (hmm czemu 69, a nie 25, czy 78...) mocno kojarzy mi się z niektórymi utworami Emigrantów. I ten utwór, ze względu na mało porywającą melodię, darzę nieco mniejsza estymą. Ostatni z polskich kawałków Tak Jak Lubię to już jeden z atutów Back To The 80s, mocno nawiązujący do najlepszego openera Na Zawsze Szaleni.

Nie, nie jest to spektakularny odlot po którym świat uklęknie przed polskimi Samurajami. Nasz grajdoł jednak powinien klęknąć, bo już dawno stosunek wiek/umiejętności nie był tak bardzo wysoki i obiecujący. To zespół do którego należy przyszłość, oby im sie udało, będzie lepiej...i weselej.
 
vandervelde 
Komentarze (6)add
... : swano
a ja tylko dodam,ze SS zagra na Military Camp Fest w Warszawie 06.06.2010 gdzie jako gwiazy wystapia Sabaton,Udo,Blaze Bayley
marzec 23, 2010
... : Mad Matt
Ja żałuję, że na płytce znalazła się ocenzurowana wersja "Tak jak lubię" - ta koncertowa ma swoje smaczki smilies/grin.gif Też zauważyłem to, że pierwszy utwór zupełnie nie pasuje na tym miejscu. Ja bym go umiejscowił całkiem na końcu jako chwila oddechu po skończonej imprezie^^ Alone akurat lubię - nie wyczułem żadnej sztuczności w tym utworze. Ogień, Lucy i "Nastolaktka" to moje faworyty. Przekonałem się do "Bestii Miłości", ale to po którymś już koncerciesmilies/smiley.gif Ja bym optował bardziej za polskimi produkcjami i nie chodzi o angielski, lecz o klimat - polski band powinien w wiekszosci śpiewać po polsku i mam nadzieje, że SS tym tropem podążą, choć wiem, że szykuje się anglojęzyczna płyta a przynajmniej w planach coś takiego ma być;] I tak zdecydowanie najgorszym kawalkiem jest "Lips" ktorego tu nie ma i chwala Bogu! Szkoda, ze "Back.." został nagrany po wydaniu longplaya. A co do backing wokalu to na koncertach Andy sie wlacza od czasu do czasusmilies/wink.gif Najlepiej jakby caly zespol odspiewywal jakis refrenik, ale to na pewno nas jeszcze kiedys uraczy. Mnie tylko brakuje drugiej gitary dla podkrecenia tempa oraz klawiszow ktore nadalyby zespolowi AORowy lub nawet glam metalowy ksztalt.
luty 16, 2010
... : stellar fox
Dobrze, że ten album wyszedł. Nie możemy się pochwalić zbyt dużą liczba zespołów hard rockowych/glamowych, co skłania do traktowania każdej grupy jak skarbu. Osobiście mi brakuje takich zespołów śpiewających po polsku. A Silver Samurai to jakby jutrzenka odrodzenia, w tym temacie, na naszej scenie. Jednak po pierwszym przesłuchaniu pierworodne wydawnictwo grupy trochę mnie rozczarowało (może z powodu jakichś niejasnych oczekiwań), niemniej z każdym przesłuchaniem zyskiwało i obecnie regularnie gości w moim odtwarzaczu. A dlaczego (początkowo) album rozczarował? Odebrałem CD z poczty, usiadłem i uruchomiłem odtwarzacz. Przywiązuję dużą wagę do pierwszej piosenki, to przecież taka wizytówka płyty, zazwyczaj umieszcza się tu ostrego rockera, a tymczasem usłyszałem kompozycję bez wykopu, taki nijaki melodyjny rock. Na szczęście złe wrażenie zatarł zadziorny i rewolucyjny "Ogień", z świetną solówka. No, jednak się nie pomyliłem co do zakupu! Zaraz jednak zapał opadł za sprawą refrenu w "Nie zmienisz Mnie" - mamy wolniejszą zwrotkę, potem przyspieszenie, rasowe gitary… i nagle odjazd w wyciągnięte chórki i galopady. Jakoś mi nie pasuje, dysonans. To chyba najgorsza kompozycja po „Na zawsze szaleni”. Potem było już lepiej. "Bestia Miłości" - z klasycznym tematem, kawałek dynamiczny, melodyjny, miejscami konfidencjonalno-szeptany śpiew, wyraźny bas, słowem trzyma klasę. „Ostatni Buntownik” to solidny hard rock. „69 pocałunków” to mój drugi faworyt, po „Ogniu”. Jest lżej, swobodniej. „Tak jak Lubię” – kawałek szybki i dynamiczny, dobra solówka, choć pozostaje niejasne wrażenie graniczące z niedosytem, że jest przykrótka, a przecież nie jest.
Zgodzę się z vandervelde, że to nie najlepszy pomysł, aby umieszczać na albumie piosenki w dwóch językach. Ostatecznie uszłoby, lecz angielski „Blackiego” pozostawia nieco do życzenia. A kompozycję zaśpiewane po angielsku? Ballada "Alone" to raczej klapa. Bardzo toporna i wymuszona, wręcz kanciasta, nie wyróżnia się. Piosenka zaledwie poprawna, niby wedle recepty, ale zrobiona jakby w ramach obowiązku, nie czuć zaangażowania. „Lucy” – tu angielski „Blackiego” ma się o wiele lepiej, poza tym piosenka całkiem dobra, choć słaba solówka. Jest mniej melodyjnie, mniej dynamicznie, na rzecz wyważonego rytmu. „She’s from the High School” - chyba najbardziej amerykańska kompozycja z płyty, kawałek jakby żywcem wyciągnięty ze złotej ery, bezpardonowy, lapidarny, nieco spartański, zbijający z nóg rocker w starym stylu.
W podsumowaniu płyta wypada dobrze, dobrze zaśpiewana (po polsku) i dobrze, sprawnie zagrana. Zespół świetnie się zapowiada, a przede wszystkim: chce się go słuchać. Teksty nie rażą. Co prawda nie leżą mi trzy kawałki, ale reszta jak najbardziej smakuje.
Tak a’propos. Silver Samurai to przecież nie jedyny zespół w interesujących nas tu klimatach, działający obecnie. Czy nie warto by założyć odrębnego działu, prócz recenzji polskich płyt, informującego o działalności innych współcześnie działających polskich kapel, linkami do ich stron, przewodnikiem koncertowym itp.? Informacja w końcu przyczynia się do promocji. Zebrać wszystko w jednym miejscu. To apel do redaktorów serwisu, może takie rozwiązanie miałoby sens?

luty 16, 2010
... : RED
Szkoda tylko, że jak każda polska "rockowa" kapela, w studio nakładają w chorusach po 100 wokalów a na koncertach wszystko leci na 1, bądź na 2 w tej samej tonacji smilies/cry.gif reszta zespołu boi się nawet stanąć koło mikrofonu. A podstawą 80's meatlu są WOKALE i HARMONIE. Popatrz na młodych szwedów (HEAT, VAINS OF JENNA), finów (BROTHER FIRETRIBE) nie wpominając już o kapelach zza oceanu. Tylko w Polsce jest tak, że od śpiewania jest wokalista i koniec. Reszta jest tylko od grania. Widział któś u nas śpiewającego perkusitę?
luty 16, 2010
... : JohnnyTheFox
Oni są, kurde, nadzieją dla hard rocka w tym kraju!!! Polecam koncerty. Live brzmią bardziej sleazowo, momentami heavy. Płyta choć brzmi świetnie, mocno ich wygładziła smilies/wink.gif
luty 15, 2010
... : RED
"Z innych Silverów jest tylko Mountain" ??? - http://www.heavyharmonies.com/cgi-bin/gletter.cgi?Letter=S
luty 05, 2010
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley


Wpisz kod umieszczony obok


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

 

HARDROCK.COM.PL
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

statystyka