 | 1. Embrace 2. Stone By Stone 3. Just a Momentary Why 4. Brilliance of the Dugs 5. Eyes Wide Open 6. Blood In My Veins 7. You Do The Things You Do 8. Indulge 9. Without Love 10. Tie Toe 11. Everything Fades 12. The End
| Spin Gallery 'Embrace' 2009 Frontiers Records
| |
| | |
Skład: Kristoffer Lagerström - wokal; Tommy Denande - gitary, bas, klawisze; Gościnnie: Robin Beck - wokal (3); Dan Reed - wokal (7); Glen Marks - programowanie perkusji, perkusja; Marika Willstedt - wiolonczela
Spin Gallery na pierwszej płycie to projekt dwóch muzyków: Christiana Antblada i Tommy'ego Denandera. Zaśpiewało tam dwóch wokalistów: Kristoffer Lagerström i Magnus Weidenmo, który dzielił wokal z Antbladem. Na Embrace z wokalistów ostał się tylko Lagerström, a za całą resztę odpowiada Denander. Gościnnie na dwóch kawałkach zaśpiewali Robin Beck i Dan Reed.
Podobnie jak na debiucie, także tutaj mamy zestaw westcoastowo-popowych kawałków. Produkcja obu albumów Spin Gallery bardzo popowa, z różnego rodzaju loopami, beatami perkusyjnymi, echami. Taki Eyes Wide Open ma spore podobieństwa do A-Ha, a The End to prawie New Wave (podobieństwa do When In Rome). Po pierwszych trzech piosenek byłem gotów zasądzić, że Embrace nie dorównuje prawie genialnemu debiutowi. Wtedy wszedł Brilliance Of The Drugs, gdzie w przedrefrenie i samym refrenie mamy przepiękną melodię. Zwrotki są mniej melodyjne, ale przez to refren jest jeszcze lepiej odbierany (częsty zabieg w Toto, gdzie zwrotki to jazzowe/nudne improwizacje, a refreny to magia AOR - patrz płyta Seventh One). Melodia i sposób wykonania refrenu przypomina najbardziej chwytliwe kawałki na solowych płytach Kipa Wingera. Pełen błyskotliwych pasaży jest Indulge mogący być zapomnianym przebojem Mr. Mister. Warty uwagi jest oryginalny (na moje ucho genialny) sposób zakończenia refrenu w tym utworze. Without Love to granie jakie uskutecznia Denander na swoich projektach. W zwrotce szukanie melodii, skręcanie to w tę stronę, to w drugą, i dopiero w refrenie mamy śliczne harmonie (to oczywiście zaczerpnięte z westcoastowego manuala Toto). Wyróżnia się brzmieniem zagrana na wiolonczeli przez Marike Willstedt ballada Blood In My Veins zagrana w do złudzenia podobnym stylu do Erica Claptona, tak jak to robił w latach 90-tych (O'Father). Dan Reed zaśpiewał You Do The Things You Do i jest to bodaj najlepszy utwór na Embrace. Reed tak jak i na projektach Vocies Of Rock jest we wspaniałej formie i tylko czekać, aż wreszcie nagra coś solowego. Sam utwór to wesoła, letnia radiowa bryza jakich tak dziś mocno brakuje. Inny gość Robin Beck zaśpiewała Just A Momentary Dream i mimo, że głosy Beck i Lagerströma niezbyt dobrze się uzupełniają to optymistyczny refren i świetna solówka Denandera sprawę załatwiają. Tic Toc i Everything Fades uzupełniają tę kolekcję momentalnie chwytliwych/wesołych refrenów. Denander i Lagerström pracowali nad tą płytą półtora roku i to naprawdę słychać. To nie jest jeszcze jeden napisany na kolanie i zagrany w piwnicy projekt. Spin Gallery nagrali drugą wspaniałą płytę, która trochę jednak zniknęła w wysypie płyt w końcówce roku. Odnoszę wrażenie, że lepszych melodii w 2009 roku nie nagrano i jest to jeden z najlepszych albumów tego roku. vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|