|
Wpisa³: vandervelde
|
|
16.06.2010. |
 | 1. Eat Me Up Alive 2. Best of Me 3. A Little Too Much 4. Look Out Below 5. Last Call 6. Lost Weekend 7. As Good as it Gets 8. Garden of Eden 9. Take a Big Bite 10. Take Me Home 11. Don't Let Go
| Ratt 'Infestation' 2010 Roadrunner Records/Loud 'n Proud Records
| |
| | |
Sk³ad: Steven Pearcy - wokal; Warren DeMartini - gitary, chórki; Bobby Blotzer - perkusja; Robbie Crane - bas; Carlos Cavazzo - gitary, chórki
Infestation to pierwszy od 11-stu lat album Ratt. Ostatnie 7 lat zespó³ spêdzi³ na trasie, na której w roli wokalisty wystêpowa³ Jizzy Pearl. W tym samy czasie Pearcy wydawa³ albumy solowe i nawet wyjecha³ na trasê z w³asn± wersj±...Ratt. Infestation wyprodukowa³ Elvis Baskette (Chevelle, Alter Bridge).
Najnowszy Ratt to po kilku poprzednich pora¿kach nareszcie powrót do korzeni. P³yta ma generalnie brzmienie Invasion Of The Privacy/Dancing Undercover plus wkradaj±ca siê czêsto komercyjno¶æ znana z Detonatora. Jest te¿ kilka nawi±zañ do najs³awniejszych dokonañ grupy, ale reklamy Infestation sugeruj±ce nawi±zanie do Out Of The Cellar, czy Reach For The Sky mo¿na w³o¿yæ miêdzy my¶lenie ¿yczeniowe. Ratt ju¿ tak nigdy nie zagra, choæby z tego wzglêdu, ¿e zawsze bêdzie brakowaæ Robina Crosby'ego. Najlepsza jest nastêpuj±ca po sobie para, singlowy Best Of Me i A Little Too Much. Szczególnie ten drugi w zwrotce musi fanom przypomnieæ lepsze, 80-sowe czasy (Dancin Undercover). Brzmi to nawet jak kowerowanie samych siebie, ale nie przeszkadza to w ¿adnym stopniu. Natomiast ten pierwszy jest najbardziej melodyjny, przypominaj±cy najlepsze numery z solowego Pearcy'ego (Social Intercourse, gdzie jeszcze nie eksperymentowa³ w koszmarny sposób). Wybór na singla by³ nad wyraz s³uszny. Tak¿e Look Out Below (nowoczesny pocz±tek) swoim refrenem przypomina te lepsze czasy dla Ratt (Invasion Of Your Privacy). S³ynny Out Of The Cellar od biedy mo¿e nam przypomnieæ Last Call, szczególnie w swoim refrenie, gdzie mamy typowe zagrania dla tej grupy. Jakby dla odmiany Lost Weekend zaczyna siê prawie takim samym riffem jak s³ynny Lack Of Communication.
Du¿o chórków, bardzo solidna gitarowa robota i wreszcie sporo niez³ych, wyró¿niaj±cych sie miêdzy sob± melodii. Takiego Ratta fani melodyjnego rocka bêd± tolerowaæ jeszcze bardzo d³ugo.
vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|