Menu witryny
Start
Nowiny
Recenzje
Polskie p³yty
Artyku³y
Podsumowania
Wywiady
F O R U M
Kontakt
Wideoklipy
Nasza playlista
Szukaj

 

Ostatnio komentowane
Nowo¶ci z Eonian Records (1 -krotnie komentowane) 21.05.2012.
Pi±ty album Wild Frontier (1 -krotnie komentowane) 14.05.2012.
H.E.A.T - 'Heat' (5 -krotnie komentowane) 12.05.2012.
Premiera nowego utworu zespo³u Vincent (17 -krotnie komentowane) 12.05.2012.
¦wi±tynia d¼wiêku, czyli The Cult p³yta po p³ycie (15 -krotnie komentowane) 05.05.2012.

 

   
 
Reckless Love - 'Reckless Love' Drukuj Email
Wpisa³: BlackHeart   
02.07.2010.
 Image1. Feel My Heat 
2. One More Time 
3. Badass 
4. Love Machine 
5. Beautiful Bomb 
6. Romance 
7. Sex 
8. Back To Paradise 
9. So Yeah! 
10. Wild Touch 
11. Born To Rock
Reckless Love 'Reckless Love'
2010
Universal Music (Finland)
  Recenzent: BlackHeart
 
 
Sk³ad: Olli Herman - wokal; Pepe - gitary; Jalle Verne - bas; Hessu Maxx - perkusja;
Albumy Red Light Fever grupy Hot Leg Justina Hawkinsa oraz Feel The Steel prze¶miewców ze Steel Panther, wstrz±snê³y moimi fundamentami do tego stopnia, ¿e nie wierzy³em w pojawienie siê ich godnego nastêpcy. Nie te czasy, nie ten ¶wiat, a tamto by³o czystym przypadkiem. No bo jak to mo¿liwe, by dzi¶, w tej rzeczywisto¶ci, powsta³a kolejna p³yta, która dos³ownie zmia¿d¿y mnie krytycznym poziomem melodyjno¶ci, po³±czonej z badassowsk± zadziorno¶ci±, ekstremaln± przebojowo¶ci±, totalnym luzem i odrobin± nieprzewidywalno¶ci? Ano, mo¿liwe. Okaza³o siê, ¿e Wasz uni¿ony BlackHeart okaza³ siê wyj±tkowym pesymist±. No có¿, poznajcie Reckless Love!
 
Debiutancki album tej  fiñskiej grupy a¿ skrzy siê od kompozycji, które s± po³±czeniem wszystkich powy¿szych elementów. Dodajmy do tego rewelacyjn± produkcje i otrzymamy produkt perfekcyjny. Co ciekawe, mimo trzymania siê glamowej konwencji, ch³opakom uda³o siê nagraæ do¶æ zró¿nicowany album. Oczywi¶cie fryz zobowi±zuje, zatem nie ma dalekich wycieczek poza styl, a jednak Reckless Love w niektórych momentach nie¼le zaskakuj±! Obok typowo 80’sowskich hymnów takich jak Feel My Heat, rewelacyjnego, zadziornego Badass (tytu³ mówi wszystko o samej kompozycji) czy czadowego One More Time, pojawiaj± siê kawa³ki jakby z innej beczki. We¼my taki Sex, który z ³atwo¶ci± móg³by siê znale¼æ na której¶ z klasycznych p³yt Billy’ego Idola (no có¿, to ewidentna zrzynka z Eyes Without A Face, ale wybaczamy). Tutaj nawet zagrywki gitary wzorowane s± na tych, z których s³ynie Steve Stevens! Brawa nale¿± siê wokali¶cie za to, ¿e poza skandowaniem a’la Poison, potrafi równie¿ ³adnie za¶piewaæ. Zaskoczeniem na skalê kosmiczn± jest jednak Back To Paradise. No, tutaj ch³opcy wykazali siê du¿± odwag±, ¶mia³o dryfuj±c w rejony new romanticowo – taneczne. Pomimo tej chwilowej wolty, kawa³ek mocno kopie dupsko i, nazwijcie mnie dziwakiem, w mojej opinii jest najja¶niejszym punktem ca³ego albumu. Ta melodia i ten refren porywaj± z si³± huraganu, sprawd¼cie! Znalaz³o siê nawet miejsce na pyszne, ju¿ prawdziwie hard rockowe, solo gitary. Jednak punktem g³ównym programu s± glam rockowe hymny i jest to równie¿ jazda najwy¿szej próby. Przoduje tutaj kawa³ek singlowy (niespotykana trafno¶æ w wyborze numeru promuj±cego!). Beautiful Bomb jest t± sam± klas± (a mo¿e nawet oczko wy¿ej) co Love Bomb Baby Tigertailz, I Want Action Poison, czy Party All Day Steel Panther. Czyli lepiej byæ nie mo¿e. Feel The Heat zaskakuje dojrza³±, jak na ten rodzaj muzyki, aran¿acj±, One More Time to prawdziwa rock - torpeda (spróbujcie uwolniæ siê od tego refrenu!), a Badass przoduje w kategorii czadów totalnych. Oczywi¶cie jest tutaj mnóstwo klisz, elementów zajumanych z glamowej klasyki i ewidentnych nawi±zañ, ale… who cares? Przecie¿ po to kto¶ te wszystkie klocki wynalaz³, ¿eby mo¿na by³o z nich budowaæ fajne rzeczy, nie? Reckless Love, o ile kto¶ im tego wszystkiego nie uk³ada, budowniczymi s± zdolnymi! 
 
Debiut p³ytowy Reckless Love nie ma s³abych punktów. Utwory s± po prostu fantastyczne, bardziej fantastyczne, b±d¼ super-fantastyczne. Kompozycje i produkcja stoj± na najwy¿szym poziomie. Jest zabawowo, optymistycznie, ale nie g³upkowato i, co najwa¿niejsze, nie byle jak! W tej chwili Reckless Love s± absolutnymi królami ca³ej tej nowej glamowej eksplozji. Oby tak dalej! Blackie siê cieszy! 
 
BlackHeart
Komentarze (16)add
stellar fox: ...
Pomimo stosunkowo małego zainteresowania muzyka rockową w Polsce (raczej w popkulturze nadal panuje pop i hip hop), pod względem promocji obecnie i tak sytuacja jest lepsza niż jeszcze parę lat temu. Kiedyś ze znajomymi urządzaliśmy sobie maratony pubowe podczas wakacji w różnych miastach, i często udawało się trafić na koncert jakiegoś zespołu lokalnego, grającego hard rock, a o którym dziś już słuch zaginął. Pamiętam zwłaszcza jeden w okolicach 2000 roku w Krakowie, w klubie „Woodstock”, a to za sprawą menedżera, który mobilizował publikę do aktywnego udziału w koncercie. Wszyscy wstawieni, więc to spokojnie przechodziło. Nie pamiętam już nazwy zespołu, ale pamiętam dwie piosenki „Oceany marzeń” i „Everything About You” z repertuaru wiadomo kogo. Ale do czego zmierzam. Internet daje duże pole do autopromocji, ale to nie wszystko. Mintay69 piszesz, że czekacie z CD, aż ktoś się tym zainteresuje, co brzmi, jakbyście nie wykazywali żadnej aktywności w tym kierunku. Silver Samurai wypuścił płytę (chyba własnym sumptem?), więc jakoś się da. Nie chcę być źle zrozumiany, nie doradzam ani krytykuje, nie znam kosztów, nie działam w branży itd., a podejrzewam, że są spore trudności do pokonania, zapisuje tylko pewne spostrzeżenia, zmierzające do tego, że wypuszczenie płytki dużo daje. CD powoduje, że się taki zespół pojawia w muzycznych serwisach internetowych, ludzie piszą recenzje, i nie ma co ukrywać, trafia na rapida, dzięki czemu i publiczność zagraniczna może się zapoznać z materiałem. Słowem, zespół trafia do szerszego obiegu. Można sobie kupić płytkę na koncercie albo via sieć, posłuchać w domu, w samochodzie, gdziekolwiek, puścić znajomym (jak to robie z SS). I tak się w miarę wybijacie. Jest pomysł na muzykę, jest pomysł na wizerunek (plus za teledysk), ogólnie zapadacie w pamięć. A znam tylko dwie wasze piosenki, do Wrocławia mam daleko i jak dotąd nie złożyło mi się, niestety, pojawić na koncercie. W gruncie rzeczy może być c**j z tego, że zajebiście gracie, chwytacie itd., skoro możecie utknąć na mieliźnie sceny lokalnej.
1

lipiec 16, 2010
Rockyflower: ...
Organizuję koncerty oraz zajmuję się impresariatem muzycznym
2

lipiec 15, 2010
Mintay69: ...
Rockyflower gramy koncerty, ale nie jestesmy Caritasem i nie gramy wszedzie za free, jak wiekszosc kapel w tym kraju, dlatego nie jest nas wszedzie pelno. Zapraszam do Wro na Pola Marsowe 24.07, to zobaczysz nas na zywca, albo na jakis zlot motocyklowy w okolicy Wro jeszcze w tym roku. A wiecej materialu na CD bedzie, jak ktos sie tym zainteresuje. A co do tego, ze chciales nas zaprosic, ale sie nie odewalismy, to jakas dziwna sprawa, bo osobiscie odpisuje na wszystkie maile i na Myspace, a jezeli nie dalismy znaku, to wielkie wielkie PRZEPRASZAM smilies/smiley.gif
A nawiazujac do faktycznego watku tej stronki, to RL nagralo zajebista plytke. Aczkolwiek refren z "Romance" zajebiscie sie kojarzy z takich disco hitem "Majorca", a "Back to paradise" bardziej przypomina Wham, albo Blondie, a nie rock'n'rolla, to dla mnie jest to najbardziej wyp*****lcza plytka 2010 jak do tej pory.
pozdroxx !!
Mintay
3

lipiec 15, 2010
RED: ...
A grasz coś też, czy organizujesz sztuki??? Pytam, bo też niedługo coś będę miał do zaprezentowania. Pozdro
4

lipiec 15, 2010
Rockyflower: ...
Pisząc pozerzy nie myślałem o wyglądzie, a raczej o ilości dostępnych materiałów. Chciałem ich kiedyś zaprosić do W-wy na koncert, napisałem prośbę o więcej kawałków, nawet się nie odezwali. Skoro jednak piszesz, że koncerty grają, niech wrzucą coś na YT dobrej jakości. Może coś z tego zrobimy.
5

lipiec 15, 2010
RED: ...
Rockyflower - ja jestem z Wrocławia. Na garach w NASTY gra mój kumpel, są to zajebiści muzycy, a to że mają image nie znaczy, że są pozerami, tylko, że stylizują się na tamte czasy. Stage Show i ten cały "kiczowaty" image był bardzo ważnym elementem 80's Metalu. Jak na scenę wychodzi łysy koleś z brodą w sandałach to żeby nie wiem ja zagrał to już nie jest to.. smilies/wink.gif Koncerty grają regularnie, na żywo można posłuchać więcej numerów.
6

lipiec 15, 2010
Rockyflower: ...
Kolega Stellar wspomniał Nasty Crue. Chciałbym się spytać czy ktoś widział ten zespół na żywo? Po tym co widzę w necie oraz na ich stronie myspace twierdzę, że to pozerzy , a nie muzycy. No chyba, że ktoś mi pokaże, lub da posłuchać więcej niż dwa utworki (które są na ich myspace) plus czy oni grają jakieś koncerty bo o tym w necie też cisza.
7

lipiec 15, 2010
stellar fox: ...
Faktycznie, póki co dajemy w Polsce tyły, ale kto wie, może Silver Samurai to jutrzenka? Wątpię, żeby ludzie z SS "nagle" odkryli glam, pod pewnymi względami ta płyta jest bardzo dobra, ale muszę przyznać, że średnio wypada w kontekście innych wydawnictw, z "mocniejszych" w tym nurcie krajów. Zresztą fakt, że "back to the 80s" jest też hard rockowa, uważam za atut. Całkiem dobre jest też przecie Nasty Crue. To już glam esencjonalny. Poza tym cholernie istotną sprawą jest promocja, w dobie internetu możliwa do przeprowadzenia bez wsparcia wytwórni. A SS, jak się wydaje, radzi sobie.
Zgoda ze zdaniem fanHOLa, mentalność ludzi u nas jest do kitu. Muzycznie też tylko black metal, death metal, bywa, że i heavy, raczej średni, bardzo ciężko dokopać się do klimatów hard rockowych, glamowych itd. Z drugiej strony tak było i dawniej.
A Reckless Love to, jak wszyscy się tu zgadzamy, bombka. Trzymają klasę.
8

lipiec 13, 2010
fanHOL: ...
Po trochu zgadzam się z RED, niestey nie mamy kapel pokroju RESKLESS LOVE, i to nie chodzi o to że brak Polakom chęci,czy umiejętności raczej chodzi o możliwości techniczne. Nikt w Polsce nie chce wydawać łagodnej odmiany rcoka, chyba że ktoś mylsi o Feelusmilies/smiley.gif uważając to za obciach, natomiast w Skandynawii, wytwórnie wspierają muzyków i całą otoczkę związaną z tym nurtem. Poza tym jest inna mentalność ludzi, tam się nie śmieją jak ktos nosi tapira czy skórzane spodnie u nas to odrazu dziwoląg. U nas nadal , poza chlubnymi wyjątkami, gra się byle mocniej lub szybciej. Sam miałem początkującą kapelę w szkole, jedyny nosiłem tapira, kowboje, podarte dżinsy, próbowałem zwerbować gitarzystę ( bo resztę składu udało mi się znaleść) to każdy chciał grać ala SLAYER, ALICE IN CHAINS, CANNIBAL CORPSE, jedynego jakiego znalazłem to lubił OZZEGo i SKID ROW, pomio tego ja chciałem tworzyć coś na modę "OUT OF THIS WORLD" lub debiutu DANGER, no nie udalo się, ale mentalność poznałem. smilies/sad.gif
9

lipiec 13, 2010
RED: ...
Spoko hairmetalfanie, przecież napisałem żeby poczekać, otrzymasz nagranie ode mnie gratis z autografem smilies/cool.gif A po 2 to nie krytykuję, tylko wyrażam swoją opinie, z którą trudno się chyba komukolwiek na tym portalu nie zgodzić ??
10

lipiec 13, 2010
hairmetalfan: ...
Nagraj, a potem krytykuj cwaniaczku.
11

lipiec 12, 2010
RED: ...
Hahaha, nie jestem aż takim pesymistą smilies/grin.gif niby masz rację, dobrze, że robią to co robią, niż mieli by zajmować się hip hopem czy reggae ale nie zmienia to faktu, że jest to liga okręgowa w porównaniu do takiego Reckless Love, Crashdiet, Dirty Penny, Crazy Lixx czy nawet włoskiego Marconi. Ja też od lat próbuje coś w tym temacie zrobić i wiem jak jest ciężko, szczególnie w kwestii wokalów a ta muza bez tych "big choruses" i "huge harmonies" po prostu jest nieporozumieniem. Ale ok, masz racje, za mało nas chyba jest, żeby ze sobą się klocić smilies/wink.gif poczekajcie na mój projekt to zobaczycie, że można dobry Glam, Hair Metal zagrać w Polsce smilies/cool.gif Hair was big, pants were tight !!!
12

lipiec 12, 2010
MeanMachineAngel: ...
Ciesz się malkontencie, ze tutaj w ogóle ktoś chce coś robić. Chlopakom zle nie wychodzi. Owszem, mają sporo naleciałości classic hard rockowych i do glamowej słodyczy im daleko, ale robią coś w tym stylu. RED, jestes facetem, który lubi ponarzekac, nie? Pogoda do dupy, chodnik nierówny, noga boli, zdrowie nie te... smilies/wink.gif
13

lipiec 11, 2010
RED: ...
Kiedy w Polsce będzie taki zespół?? Polskie kapele "glamowe" typu Joy Machine czy Silver Samurai nie mogą się w ogóle równać do tego poziomu, i to pod każdym względem - muzyka, wokale, image, produkcja. Ale ciężko, żeby ludzie, którzy wychowali się i uczyli grać na Iron Maiden i Metalice a pół roku temu usłyszeli Motley Crue mieli coś ciekawego do powiedzenia w tym stylusmilies/smiley.gif
14

lipiec 09, 2010
Arghon: ...
... Take me back to paradise city... smilies/grin.gif
15

lipiec 04, 2010
fanHOL: ...
W 100000% zgadzam się z Blackiem, dla mnie na dzień dzisiejszy to płyta 2010 roku, Amen i basta
16

lipiec 02, 2010
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley


Wpisz kod umieszczony obok


busy
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

 

HARDROCK.COM.PL
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

statystyka