 | 1 Perfect World 2 Borderlines 3 Movin On 4 Time 5 Crackin' Up Baby 6 Liberty 7 One More Day 8 Bushfire 9 Too Far Gone 10 Can't Let You Go 11 Say What You Want
| Strangeways 'Perfect World' 2010 Frontiers Records
| |
| | |
Sk³ad: Terry Brock - wokal; Ian J. Stewart - gitary; Warren Jolly - bas; Jim Drummond - perkusja; David "Munch" Moore - klawisze;
Strangeways wydali w latach 80-tych trzy albumy, pierwszy z Tonym Lidellem na wokalu, nastêpne dwa z Terrym Brockiem i poprawili to trzema innymi w latach 90-tych ju¿ z Ianem Stewartem za mikrofonem. Tym razem dziêki namowom w³oskiego Frontiersa mamy reaktywacjê zas³u¿onej, szkockiej grupy, oczywi¶cie z Brockiem na wokalu.
Perfect World jest bardzo balladow±, w du¿ej mierze pozbawion± energii, bardzo melancholijn± p³yt±. Nie jest to w samym sobie niczym zdro¿nym, ale nie jest to co¶ czego fani szkockiego zespo³u oczekiwali. Mnie ta p³yta przypomina albumy Strangeways, gdy wokalist± by³ niejaki Ian Stewart. Taki sam czêsto dziwnie, niedookre¶lenie brzmi±cy rock, zupe³nie nie pasuj±cy do katalogu grupy z lat 80-tych. Tu mimo wszystko jest bli¿ej do hardrocka ni¿ na wydanych w latach 90-tych albumach, przyrównywanych czasem do Oasis. Czêsto zdaje to egzamin jak choæby w najlepszych tutaj Time (z celtyckimi wp³ywami numer bardzo przypomina dokonania Dare), czy Crackin' Up Baby. Pisz±c zupe³nie szczerze ma³o jest tu utworów, które zupe³nie mi siê nie podobaj± - jest tu po prostu zbyt du¿o ballad i brakuje ró¿norodno¶ci. Taki One More Day to kawa³ fantastycznej muzyki, z tym, ¿e nie jest to ani hardrock, ani AOR - bardziej nowoczesny rock z brytyjskimi nalecia³o¶ciami. Liberty nu¿y na pierwszy rzut ucha, ale w ¶rodku znajduje siê tam kawa³ porz±dnej melodii, a Brock ¶piewa tu znakomicie. Na Too Far Gone s³ychaæ nawet Bruce'a Hornsby'ego z okresu, gdy gra³ swoj± najbardziej melodyjn± muzykê.
Na pewno ¶redni jest Can't Let You Go, ma³o mi siê podoba Say What You Want, choæ akurat tu doceniam znów bardzo dobry ¶piew Brocka, a ju¿ najmniej ceniê eksperyment z wp³ywami ze ¶rodkowego wschodu Bushfire, który mi przypomina tego samego rodzaju utwory z powrotnej p³yty House Of Lords Power And The Myth. Najbardziej jednak zawodzi brzmienie, robiony za szybko mastering przez co wszystko jest dziwnie st³umione, a ca³o¶æ pokryta dziwnie wmiksowanym w nagranie basem.
Nie wiem, czy w sytuacji, gdy rok rocznie powracaj± dziesi±tki kiedy¶ uznanych zespo³ów rockowych, z p³ytami s³abymi b±d¼ w najlepszym razie ¶rednimi, nale¿y mówiæ o jakim¶ rozczarowaniu. Po prostu: wytwórnia naciska³a na powrót Strangeways, Brock by³ zajêty Giantem i solow± p³yt± i na Perfect World znalaz³y siê odrzuty z lat 90-tych, gdy w zespole ¶piewa³ Ian Stewart, a brakowa³o Brocka. S± to tylko moje podejrzenia, ale s³uchaj±c niniejszej mam tego niemal pewno¶æ. ¦rednio-dobra p³yta, raczej tylko dla maniaków Strangeways, lub Brocka, lub tych szukaj±cych nowych rzeczy w muzyce. Reszta mo¿e sobie j± darowaæ. vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|