 | 1. Smoke And Mirrors 2. That's Rock 'N Roll 3. The Way I Roll 4. Superman 5. Reminiscin' 6. Let It Go 7. Back In The Day 8. Time Alone 9. Ghost Of My Hometown 10. I'm On My Way 11. She Gets Around 12. Same Old Feeling
| Jamie Allen 'The Storyteller' 2011 Jamie Allen Music | |
| | |
Sk³ad: Jamie Allen - wokal, chórki, akustyczna gitara; Craig Launer - gitary; Johnny Lima - chórki, bas, gitary, klawisze; Bernie F. Diaz - perkusja
Jamie Allen to wokalista z zespo³u koweruj±cego Poison. I rzeczywi¶cie Allen ¶piewa w dok³adnie taki sam sposób jak Bret Michaels, ma identyczn± barwê g³osu i jak spojrzymy na ok³adkê to widzimy na kim siê wzoruje wybieraj±c garderobê. Jego pierwsza solowa p³yta najwiêcej zawdziêcza oczywi¶cie wokali¶cie Poison, ale sk³ama³bym je¶li bym napisa³, ¿e s³ychaæ tu ten zespó³. Bardziej s³ychaæ tu solowe wydawnictwa Breta, wymieszane z wp³ywami Johnny'ego Limy, który p³ytkê wyprodukowa³, a tak¿e przy³o¿y³ rêkê do paru kawa³ków. Jest kilka ³adnych harmonii (Smoke And Mirrors) i ogólnie mo¿e siê podobaæ bardzo amerykañska, osadzona w ¶rodkowym zachodzie gra gitar (Back In The Day), ale nie ma tu ¿adnych momentalnych killerów. Reminiscin' to taki rockowy kawa³ek jakie ostatnio uskutecznia Bon Jovi, czy to samemu, czy to w dziwnych country-duetach. Numer ca³kiem przyzwoity je¶li chodzi o melodiê, ale rocka jest tu zdecydowanie za ma³o. Ma³± próba wej¶cia w glam jest She Gets Around, który móg³by nie¼le brzmieæ w wykonaniu klasycznego Tigertailz. W wielu momentach jest tu bardzo podobnie jak w przypadku p³yt Limy, mog± siê podobaæ poszczególne riffy/hooki, pojedyncze harmonie (That's Rock'N'Roll, The Way I Roll), ale jako ca³o¶æ nie przekonuje to za bardzo. Mo¿e za du¿o narzekam, bo ocena by³aby pewnie znacznie lepsza gdyby Bret wyda³ ten album, ale to nie jest on, tylko kto¶ probuj±cy wej¶æ w jego buty, a wiêc automatycznie poprzeczka staje wy¿ej.
Ca³o¶æ brzmi lepiej ni¿ szereg ostatnich solowych albumów Breta Michaelsa, przy takim Custom Build jest to wrêcz arcydzie³o, ale te¿ nie wyró¿nia siê to nagranie zbyt mocno spo¶ród szeregu innych tegrocznych wydawnictw. Solidna porcja przyzwoitych rockowych kawa³ków, raczej tylko dla najwiêkszych fanów Breta Michaelsa i Johnny'ego Limy.
vandervelde
Komentarze () |
|
|
|
|
|