|
Strona 1 z 3
Klawiszowiec Michael T. Ross jest najbardziej znany ze współpracy z Hardline. Jest to także ostatnio bardzo zajęty muzyk. Poza Hardline bierze on udział w kilku jeszcze innych projektach. Zadaliśmy mu kilka pytań związanych z tymi projektami, jak też zapytaliśmy się, co się dzieje w głównym zespole Michaela - Hardline.
HARD ROCK SERVICE: Proszę o przedstawienie się naszym czytelnikom. Jakie były Twoje pierwsze kroki w muzycznym biznesie?
MICHAEL T. ROSS: Gram od 8 roku życia ponieważ mój starszy brat Shael brał lekcje muzyki i chciałem podążąć jego śladem. Kiedy on poszedł w biznesową stronę muzyki i zaczął pisać do największego muzycznego magazynu w Południowej Kalifornii, Mean Street Magazine, ja kontynuowałem nagrywanie i jakoś udaje mi się grać do dziś. HARD ROCK SERVICE: Opowiedz nam, jak to się stało, że zostałeś członkiem Hardline? MICHAEL T. ROSS: Stało się to dzięki jednemu z moich najlepszych przyjaciół Joey'owi Taffoli, który mi załatwił posadę w Hardline. On pomógł bardzo wielu ludziom w muzycznym biznesie. Wiele mu zawdzięczam. HARD ROCK SERVICE: Czy jesteś zadowolony z albumu II? MICHAEL T. ROSS: Nawet bardzo. Z początku byłem trochę nerwowy, ponieważ Hardline nigdy nie miał klawiszowca, (Neil Schon grał na pierwszym albumie na gitarowym syntezatorze), więc chciałem mieć pewność, że nie przesadzę z ilością klawiszy na płycie. Jestem zadowolony z końcowego efektu, jak to wszystko wyszło. Myślę, że uzykałem dobry balans pomiędzy klawiszami i gitarą HARD ROCK SERVICE: Najlepszą piosenką dla mnie na II jest Y, ktore zaczyna się świetnym klawiszowym początkiem... Jaka piosenka jest Twoją ulubioną na płycie? MICHAEL T. ROSS: Definitywnie Hey Girl....lubię ją za ten entuzjazm, który z niej bije. Także słowa są bardzo poruszające. Moim zdaniem to Johnny sprawił, że ta piosenka żyje. HARD ROCK SERVICE: Gdy graliście na Gods 2002, II nie została jeszcze wydana. Wiem że setlista bazowała na pierwszej płycie. Czy lubisz grać klasyki Hardline?. Dla wielu ludzi Double Eclipse jest ulubioną płytą wszechczasów. MICHAEL T. ROSS: Odgrywanie takich piosenek jak Hot Cherrie czy Taking Me Down daje mi bardzo dużo radości. Kiedy Bobby Rock grał na perkusji te numery, to naprawdę mnie podkręcało.To świetne uczucie, kiedy tysiące fanów śpiewa piosenki, gdy ty je odgrywasz. Jestem bardzo zadowolony, że jestem w zespole, który ma tyle świetnych piosenek.
|